Wybory
Podpisz teraz
Głosy nawet 100 tysięcy Polek i Polaków mieszkających za granicą mogą wylądować w koszu! To fatalna konsekwencja nowego prawa wyborczego, a może ją powstrzymać Minister Spraw Zagranicznych. Organizacje polonijne już protestują. Podpisz petycję. Wspólnie zwielokrotnijmy ich głos! Jeśli minister o tym zapomniał, przypominamy: każda osoba uprawniona do głosowania ma prawo, by jej głos został policzony. Żądamy, by tak było!
Podpisz teraz
Przyjaciółki i Przyjaciele z całej Polski!
W ostatnich wyborach prezydenckich Polonia głosowała z wielką determinacją. Wiele osób czekało w kolejce przed lokalem wyborczym do późnych godzin wieczornych. Jednak w najbliższych wyborach głosy Polonii mogą zostać pominięte.

Niedawne zmiany w prawie wyborczym sprawiły, że komisje wyborcze za granicą mogą nie zdążyć policzyć wszystkich głosów w wyznaczonym terminie. Wtedy wszystkie głosy z takiej komisji, nawet te już policzone, wylądują w koszu!

Rozwiązanie jest w zasięgu ręki. Potrzebujemy większej liczby lokali wyborczych w krajach, gdzie mieszka wielu Polaków. Nie trzeba wielkich debat i nowych ustaw. Jedna decyzja Ministra Spraw Zagranicznych naprawi sytuację. 

PiS nie raz żądał pełni praw dla Polaków rozsianych po świecie. Mówimy więc „sprawdzam”. Organizacje polonijne już podniosły larum. Teraz czas na nas. Dołącz do apelu o przywrócenie głosu Polonii. Jeśli będzie nas wystarczająco dużo, petycja trafi do mediów oraz na ręce ministra, a sprawa nie zginie w zalewie wiadomości. Niech będą nas tysiące!

Z inicjatywy PiS na wsi powstaną tysiące nowych lokali wyborczych z darmowym transportem do nich. Natomiast głosowanie za granicą zostało utrudnione. Do najbliższego lokalu wyborczego mogą tam być setki kilometrów, a głosu nie będzie już można oddać korespondencyjnie.

W komisjach wyborczych będzie tłok, a zasady liczenia głosów skomplikowano. Eksperyment przeprowadzony w przez Polonię w Wielkiej Brytanii pokazał, że policzenie wszystkich głosów zgodnie z nowymi procedurami nie będzie możliwe. Nawet 100 tysięcy głosów może wylądować w koszu. Nie ma na to naszej zgody!

Zasad wyborczych nie należy zmieniać na ostatnią chwilę. Dlatego dopiero po wyborach będzie można przywrócić głosowanie korespondencyjne za granicą. Jednak istnieje rozwiązanie na teraz – stworzenie dodatkowych lokali wyborczych za granicą. Minister Spraw Zagranicznych musi tego dopilnować. Podpisz petycję. Wyślijmy mu razem jasny sygnał, że nie ma Polek i Polaków drugiej kategorii, a każdy oddany głos musi zostać policzony!

Avaaz w wielu językach oznacza „głos”. Nasz ruch istnieje właśnie po to, by raz za razem rozproszone głosy tysięcy osób na całym świecie przekuwać w skuteczne działania dla wspólnego dobra. By opinie indywidualnych osób łączyć w potężne wezwanie do naprawienia tego co zepsute oraz zbudowania bardziej sprawiedliwego świata. Dlatego nie możemy milczeć, kiedy części z nas odbierany jest głos w wyborach. I milczeć nie będziemy!

Z nadzieja i determinacją,

Piotr, Martyna i Marek wraz całym zespołem Avaaz