„Paszporty energetyczne” nową bronią Unii. Słono za to zapłacimy!

 

Szanowni Państwo,

Przedstawiamy nowe narzędzie unijnej opresji: paszporty energetyczne dla budynków! Bruksela zmusi nas do remontowania nieruchomości za nasze własne pieniądze!

Niestety, fatalna moda na różnego rodzaju „paszporty” ograniczające wolność obywateli trwa w najlepsze.

Pod pretekstem nieuchronnej katastrofy klimatycznej w Parlamencie Europejskim trwają prace nad nowelizacją unijnej dyrektywy EPBD w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. Jest to kolejna odsłona i kolejny etap realizacji Europejskiego Zielonego Ładu oraz pakietu „Fit for 55”. Nowelizacja zakłada budowę wyłącznie budynków bezemisyjnych od 2030 roku oraz przymusową – pod groźbą sankcji karnych – renowację istniejących budynków do 2050 roku.

Cel jest taki, żeby wszystkie budynki na terenie UE były bezemisyjne, tj. opierały się wyłącznie na odnawialnych źródłach energii.

Koszty dyrektywy budynkowej dla Polski szacowane są na zawrotną sumę 1,5 biliona złotych!

Podporządkowanie budownictwa wyznaczonym ideologicznie celom klimatycznym, w oderwaniu od racjonalnych przesłanek oraz kosztów związanych z przestawieniem budownictwa na bezemisyjność, może się okazać dla Polaków katastrofalną wiadomością. Zwłaszcza dla najuboższych. Komisja Europejska tworzy w projekcie dyrektywy ramy prawne dla systemu represji, który ma przyśpieszyć dostosowanie budynków do wizji eurokratów.

Pierwszym krokiem będzie wytypowanie przez rząd 15% „najbardziej emisyjnych” (czyli przeważnie najstarszych) budynków w kraju i wymuszenie ich termomodernizacji do 2030 roku. Niestety, choć dyrektywa wprowadza kary administracyjne i sankcje w przypadku niespełnienia kryteriów, to nie przewiduje żadnych środków finansowych na ich realizację.

Z danych GUS wynika, że skutki nowelizacji dyrektywy mogą do 2050 roku dotknąć ponad 90% budynków w Polsce, zatem realizacja utopijnej dyrektywy będzie kosztować niewyobrażalne pieniądze – i zapłacimy za to z własnej kieszeni.

Obowiązkowe remonty domów i bloków to tylko wierzchołek góry lodowej. Dyrektywa EPBD przewiduje dziesiątki innych obowiązków dla obywateli Unii. Przede wszystkim, każdy dom i każde mieszkanie ma wkrótce otrzymać:
a) paszport renowacji, w którym Unia zaplanuje nam, kiedy i w jaki sposób mamy remontować nasze własne nieruchomości,
b) paszport energetyczny („świadectwo efektywności energetycznej”), dotyczący spełnienia przez naszą nieruchomość kryteriów „ekologiczności”.

Rząd PiS i Solidarnej Polski wyprzedza zresztą unijne pomysły i już teraz pracuje nad rozporządzeniem, zgodnie z którym bez ważnego paszportu energetycznego nie będzie możliwe sprzedanie ani nawet wynajęcie nieruchomości!

Nie ulega wątpliwości, że skutkiem tak rygorystycznego podejścia do realizacji celów polityki klimatycznej będzie znaczący wzrost kosztów inwestycji budowlanych, w szczególności dla budownictwa mieszkaniowego. Przyczyni się to do pogłębienia już istniejącego kryzysu na rynku mieszkaniowym. Bruksela i PiS robią wszystko, żeby posiadanie własnego domu lub mieszkania stało się zjawiskiem elitarnym!

STOP wpędzaniu Polaków w nędzę w imię pseudoekologicznego fanatyzmu!
STOP dyktatowi Brukseli!