Dwunastoletni Archie Battersbee, zapalony bokser i gimnastyk, od ośmiu tygodni pozostaje w śpiączce po tragicznym wypadku.
Archie potrafi ściskać palce członków swojej rodziny i często otwiera oczy, ale szpital chce zakończyć jego życie.
Powrót do zdrowia po urazie mózgu trwa zazwyczaj bardzo długo. Osiem tygodni to zbyt mało czasu, aby określić długoterminowe rokowania w przypadku Archiego. Powiedzmy szpitalowi Royal London, aby dał temu chłopcu więcej czasu.
PROSZĘ PODPISAĆ PETYCJĘ |
|
Sz.Państwo
kolejne chore dziecko pilnie potrzebuje Państwa pomocy!
Archie Battersbee, 12-latek z Southend, jest w śpiączce od czasu, gdy 7 kwietnia doznał urazu w domu. Szpital Royal London Hospital (ten sam, który opiekował się Tafidą Raqeeb) chce zakończyć życie Archiego.
Jest rzeczą powszechnie znaną, że powrót do zdrowia po urazie mózgu trwa bardzo długo. Jednak Archie jest w śpiączce zaledwie od kilku tygodni, a szpital już rozpoczął prawne zabiegi, aby oficjalnie uznać go za zmarłego.
Osiem tygodni to po prostu za mało czasu.
Już 6 i 7 czerwca (w najbliższy poniedziałek i wtorek) ma odbyć się rozprawa, która rozstrzygnie o życiu i śmierci 12-latka!
Bardzo proszę o pilne podpisanie petycji z prośbą do szpitala Royal London o wycofanie sprawy sądowej i danie temu chłopcu szansy na życie!
Trudno jest krytykować pracowników służby zdrowia, którzy robią wszystko, co w ich mocy, aby ratować życie w często bardzo trudnych warunkach, ale wydaje się, że w przypadku małego Archiego ma miejsce nieprzyzwoity pośpiech, by zakończyć jego życie.
Archie przebywał w szpitalu zaledwie od trzech tygodni, a personel już zaczął głośno mówić o tym, czy kiedykolwiek wyzdrowieje.
Rodzice Archiego są zaniepokojeni faktem, że szpital nie podjął żadnych działań w celu leczenia obrzęku mózgu chłopca.
Szpital chciał także przeprowadzić kontrowersyjne badanie pnia mózgu Archiego, aby sprawdzić, czy nie nastąpiła u niego tzw. „śmierć mózgu”; ta procedura diagnostyczna daje jednak często niejednoznaczne wyniki, a ponadto wiąże się z odłączeniem chłopca od respiratora, co może jeszcze bardziej pogłębić jego uraz.
Odnotowano wiele przypadków wybudzenia się osób, u których stwierdzono tzw. śmierć mózgu. W 2021 r. 18-letni Lewis Roberts ze Staffordshire po stwierdzonej śmierci mózgowej zaczął oddychać na kilka godzin przed planowanym pobraniem jego narządów do przeszczepu.
Rodzina Archiego poinformowała, że potrafi on mocno ściskać ich palce, i że coraz częściej otwiera oczy.
Bardzo proszę dodać swój podpis i zaapelować do Royal London i Barts NHS Trust, aby nie przekreślać szansy na życie Archiego Battersbee!
W weekend mama Archiego, Hollie Dance, która nie chce zrezygnować z opieki nad synem, poinformowała, że podawane mu leki nie zawierają obecnie żadnych środków przeciwbólowych. Mimo to szpital twierdzi, że Archie jest w ciągłej agonii i w jego najlepszym interesie byłoby umrzeć.
Zgodnie z wytycznymi Royal Colleges, gdyby Archie był rzeczywiście w stanie śmierci mózgowej, jego funkcje życiowe już byłyby w zaniku, ale tak się nie stało.
Nikt nie ma wątpliwości, że Archie doznał urazu zmieniającego jego życie i że jeśli wyzdrowieje, jego przyszłość będzie inna, niż początkowo przewidywała jego rodzina. Mimo to są oni gotowi poświęcić swoje życie, aby zapewnić mu kompleksową opiekę.
To, na co narażone są rodziny chorych dzieci, takich jak Archie, przez instytucje medyczne i sądy, rozdziera serce.
Takie rodziny nie kwalifikują się do żadnej pomocy prawnej. Są przeciwstawiane bezwzględnej i bardzo sprawnej machinie PR-owej i prawnej oraz szpitalowi wspieranemu przez Fundusz Zdrowia, który jest gotów wydać setki tysięcy funtów na najlepszych prawników, aby argumentować, że lepiej byłoby, gdyby ich dziecko umarło.
Podczas gdy rodzice czuwają przy łóżku dziecka, za ich plecami szpital gromadzi dowody, aby doprowadzić sprawę do sądu i w ramach niesprawiedliwego postępowania, przedstawić najgorszy scenariusz rokowań pacjenta jako ustalony i niepodważalny z punktu wiedzy medycznej fakt.
Jak widzieliśmy w wielu innych przypadkach, ten system zawsze faworyzuje szpital, a rodzice muszą stoczyć ciężką walkę, często ponad ich siły.
Rodzice Archiego musieli spędzić tygodnie na wypełnianiu formalności, aby uzyskać jego dokumentację medyczną, po czym dowiedzieli się, że muszą przejść ponownie, ale przez zupełnie inne procedury w związku z równolegle wszczętym postępowaniem sądowym!
Ta uciążliwa biurokracja jest zawsze wykorzystywana jako dodatkowe obciążenie rodzin.
Zapalony gimnastyk i bokser Archie to mały wojownik! Jego rodzina została zachęcona wiadomościami o wsparciu od wielu znanych bokserów. Nasi przyjaciele z brytyjskiej organizacji Christian Concern wspierają jego rodzinę w tej nierównej walce prawnej.
Zawalczmy o Archiego! Proszę o podpis pod petycją teraz, bo decyzja o losie chłopca ma zapaść 6 i 7 czerwca. Apelujemy do szpitala, aby wycofał pozew i dał temu małemu człowiekowi szansę na wyleczenie.
Bardzo proszę także o pamięć o Archiem i jego rodzinie w swoich modlitwach.
Paweł Woliński z całym zespołem CitizenGO
P.S. Czy wiecie Państwo, że przed wypadkiem Archie ciągle pytał mamę, czy mógłby zostać ochrzczony? W ostatnich tygodniach cała rodzina została przyjęta do Kościoła Katolickiego! Prosimy o pomoc, mamy czas tylko do poniedziałku!
|