https://www.youtube.com/watch?
https://www.youtube.com/watch?
https://www.youtube.com/watch?
https://www.youtube.com/watch?
UWIELBIAJMY CAŁĄ TRÓJCĘ ŚWIĘTĄ I MARYJĘ NIEPOKALANIE POCZĘTĄ POLSKI KRÓLOWĘ.


wielką miłość do Boga i ludzi. Prowadząc nas drogą Jezusa i Maryi w umiłowaniu obojga, pragnąc pomagać innym.
Przez miłość i wielkie cierpienie ofiarowane za bliźnich, co dzień zbliżałeś się do świętości. Pragnę prosić Cię o wstawiennictwo w mojej sprawie…Wierząc, że przez Twoją wiarę, modlitwę i miłość pomożesz zanieść ją do Boga
https://www.youtube.com/watch?
https://www.youtube.com/watch?
https://www.youtube.com/watch?
Braun przypomniał, że przez ostatnie cztery lata wydarzyło się sporo rzeczy, których nikt nie przewidział – począwszy od ogłoszonej pandemii, na wojnie na Ukrainie kończąc…”
https://nczas.com/2023/10/15/
Tego opozycja z Tuskiem chce w Polsce? Porażająca relacja mieszkanki Mediolanu: W centrum miasta gonili mnie imigranci, mogli mnie zgwałcić
|
|
https://przystanduchowa.pl/ Prośby na e-mail – siewcymilosierdzia@
Orędzie Maryi – WOJNA EKSPLODUJE! (to było zapowiedziane).
Czasy Ostateczne Luz de Maria
„Na Słońcu rozpoczęła się zamiana biegunów, która świadczy o tym, że gwiazda osiąga apogeum aktywności. To może się skończyć na Ziemi olbrzymimi burzami geomagnetycznymi, paraliżującymi nasze codzienne życie.”
https://www.twojapogoda.pl/
Najnowsze orędzia:
„Umiłowane dzieci, Słońce sprowadzi na was ciemność [blackout?]. Słońce jest chore i kieruje ku Ziemi silne flary geomagnetyczne; przygotujcie sobie to, co konieczne dla was do przeżycia.”
Luz de Maria, 18/09/23
„Ostrzegałem was co do gwiazdy Słońce i co do tego, jak będzie na was wpływać, ale nieliczni są ci, którzy przygotowują się, aby przeżyć bez elektryczności i bez technologii. Stanie się wtedy, że Moje dzieci, zmuszone, staną się znowu jak ich przodkowie, i będą używać różnych metod do oświetlenia, gotowania i tego, co konieczne”
Luz de Maria, 01/09/23
https://www.facebook.com/
PREZBITERA I MĘCZENNIKA

Zło dobrem zwyciężaj

W latach 1954-1965 Alek Popiełuszko uczęszczał do Szkoły Podstawowej oraz Liceum Ogólnokształcącego w Suchowoli. W kościele parafialnym, odległym od domu o kilka kilometrów, od 11. roku życia był ministrantem i służył do Mszy św. codziennie przed lekcjami w szkole. Uzyskawszy świadectwo maturalne, zgłosił się 24 czerwca 1965 r. do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego św. Jana Chrzciciela w Warszawie, gdzie przez siedem lat przygotowywał się intelektualnie i duchowo do przyjęcia święceń kapłańskich. Podczas tych studiów musiał odbyć dwuletnią służbę wojskową w specjalnej jednostce dla kleryków w Bartoszycach. Z tego okresu znany jest fakt mężnej postawy alumna Popiełuszki, który nie pozwolił odebrać sobie medalika i różańca, za co był szykanowany przez tamtejsze władze wojskowe. Celem tych szykan i obostrzeń w służbie było zniechęcanie żołnierzy-kleryków do kontynuowania drogi powołania kapłańskiego.
Po powrocie do seminarium musiał poddać się operacji tarczycy, leczył się też z powodu choroby serca. W pewnym momencie był w tak ciężkim stanie, że koledzy kursowi całą noc modlili się w jego intencji (18 kwietnia 1970 r.). Przeżycia w wojsku, choroba i pobyt w szpitalu bardzo zbliżyły go do kolegów oraz w szczególny sposób uwrażliwiły na potrzeby, cierpienia i krzywdy bliźnich. Stał się opiekuńczy i zatroskany, zwłaszcza o chorych.
W dniu 12 grudnia 1971 r. otrzymał święcenia subdiakonatu, a 12 marca 1972 r. – diakonatu. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk kardynała Stefana Wyszyńskiego dnia 28 maja 1972 r. w bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Jako neoprezbiter został skierowany do pracy duszpasterskiej i katechetycznej najpierw w parafii Świętej Trójcy w Ząbkach koło Warszawy, gdzie pracował trzy lata (1972-1975), a następnie do parafii Matki Bożej Królowej Polski w Warszawie-Aninie. Po kolejnych trzech latach, 20 maja 1978 r., został przeniesiony na wikariat do parafii Dzieciątka Jezus w Warszawie na Żoliborzu, skąd 25 maja 1979 r. władza archidiecezjalna skierowała go do pracy duszpasterskiej przy kościele akademickim św. Anny w Warszawie. Prowadził tam konwersatoria dla studentów medycyny, organizował rekolekcje i obozy o charakterze rekolekcyjnym oraz kierował duszpasterstwem pielęgniarek w kaplicy Res Sacra Miser. Był członkiem Krajowej Konsulty Duszpasterstwa Służby Zdrowia, a na terenie archidiecezji warszawskiej – diecezjalnym duszpasterzem środowisk medycznych. Dnia 6 października 1981 r. podjął się także opieki duszpasterskiej nad chorymi w Domu Zasłużonego Pracownika Służby Zdrowia w Warszawie przy ul. Elekcyjnej 37, urządzając tam własnym sumptem kaplicę i stając się na mocy nominacji kurialnej kapelanem.
Ostatnim miejscem zamieszkania i pracy ks. Jerzego Popiełuszki od 20 maja 1980 r. była parafia św. Stanisława Kostki w Warszawie na Żoliborzu, gdzie jako rezydent pomagał w pracy parafialnej i zajmował się duszpasterstwem specjalistycznym. Między innymi kierował zebraniami formacyjnymi grupy studentów Akademii Medycznej, był duszpasterzem średniego personelu medycznego (pielęgniarek) oraz co miesiąc urządzał dla lekarzy spotkania modlitewne.
Na podkreślenie zasługuje udział ks. Jerzego Popiełuszki w przygotowaniu dwóch wizyt papieskich w Ojczyźnie (w 1979 i 1983 r.). W obydwu przypadkach, wbrew sprzeciwom władz komunistycznych i Służby Bezpieczeństwa, był faktycznym przewodniczącym Sekcji Sanitarnej Komitetu Przyjęcia Jana Pawła II w Warszawie i ze swoją kilkusetosobową grupą medyczną roztaczał z ramienia Kościoła opiekę zdrowotną nad uczestnikami pielgrzymek.
Oddzielną kartę życia ks. Jerzego, która doprowadziła go do palmy męczeństwa, było jego bezkompromisowe zaangażowanie się w duszpasterstwo świata pracy, zarówno w okresie tworzenia się „Solidarności”, jak i później, gdy trwał stan wojenny w Polsce oraz po jego zniesieniu. Pomimo szykan ze strony czynników państwowych i esbeckich oraz pomówień i oszczerstw w środkach masowego przekazu, był rzecznikiem i obrońcą godności człowieka, praw ludzkich do wolności, sprawiedliwości, miłości i prawdy, a także heroldem Pawłowego i papieskiego nauczania, że zło należy zwyciężać dobrem. Prawdy te głosił wraz ze swym proboszczem – ks. prałatem Teofilem Boguckim – przede wszystkim podczas nabożeństw za Ojczyznę, urządzanych w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu od czasu ogłoszenia stanu wojennego we wszystkie ostatnie niedziele miesiąca. Pierwsza taka Msza św. została odprawiona 28 lutego 1982 r.
Serdeczne więzy ks. Popiełuszki ze światem pracy, zwłaszcza z pracownikami Huty Warszawa, zadzierzgnięte zostały w sposób niemal przypadkowy, ale opatrznościowy i nieodwracalny. Gdy w sierpniu 1980 r. doszło do strajku w Hucie Warszawa, pięciu przedstawicieli tej Huty przybyło do rezydencji arcybiskupów warszawskich, prosząc kardynała Stefana Wyszyńskiego, ażeby przyjechał do nich lub wyznaczył im jakiegoś kapłana do odprawienia Mszy świętej. Twierdzili, że prawie wszyscy strajkujący wewnątrz Huty są katolikami i pragną uczestniczyć w niedzielnej liturgii mszalnej, ale ze względu na sytuację – nie mogą opuścić miejsca pracy. Była to pierwsza niedziela, około godziny ósmej, kiedy strajkowały już Gdańsk, Szczecin i śląskie kopalnie. Prymas Polski, nie mogąc ze względu na inne zaplanowane zajęcia osobiście odprawić tej Mszy świętej, zlecił swojemu kapelanowi – ks. prałatowi Bronisławowi Piaseckiemu: „Poszukaj księdza”. Ks. kapelan udał się niezwłocznie na pobliski Żoliborz, do kościoła św. Stanisława Kostki, i propozycję pójścia do Huty przedstawił pierwszemu napotkanemu kapłanowi – ks. Jerzemu Popiełuszce. Ks. Jerzy chętnie przyjął propozycję i, po porozumieniu się z proboszczem, wyruszył do Huty. Był to początek kolejnej formy jego duszpasterstwa – duszpasterstwa, które zakończyło się jego męczeńską śmiercią.
Kiedy w 1981 roku strajkowały uczelnie wyższe, ks. Jerzy Popiełuszko roztoczył opiekę duszpasterską nad studentami warszawskiej Akademii Medycznej i jednocześnie nad słuchaczami Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarniczej, gdzie protest miał dramatyczny przebieg. Kiedy 2 grudnia 1981 r. władze dokonały pacyfikacji WOSP w Warszawie przy użyciu helikopterów i sprzętu bojowego (co stanowiło swoiste preludium do wprowadzenia za kilka dni stanu wojennego), ksiądz Jerzy był w gmachu uczelni.
Władze komunistyczne nasiliły szykanowanie kapłana. Był wielokrotnie przesłuchiwany w prokuraturze, zatrzymywany i aresztowany. Przedstawiono mu nawet akt oskarżenia, w którym zarzucano mu, że działał na szkodę interesów PRL, ponieważ nadużywając funkcji kapłana czynił z kościołów miejsce propagandy antypaństwowej (sąd umorzył postępowanie w sierpniu 1984 r.). Prasa reżimowa nasiliła ataki drukując liczne oszczercze artykuły, mające skompromitować kapelana Solidarności (opisywano rzekome nadużycia finansowe i skandale obyczajowe).
Ksiądz Jerzy nie zaprzestał swojej działalności. Oprócz Mszy św. za Ojczyznę, zainicjował w 1982 r. pielgrzymkę robotników Huty Warszawa na Jasna Górę, która przerodziła się wkrótce w Ogólnopolską Pielgrzymkę Ludzi Pracy. W końcu władze zdecydowały się na ostrzejsze działania. 13 października 1984 r. milicja usiłowała doprowadzić do wypadku drogowego, w którym ks. Jerzy miał zginąć; akcja ta nie powiodła się. Kolejną próbę podjęto kilka dni później.
Kiedy późnym wieczorem dnia 19 października 1984 r. ks. Jerzy wracał samochodem z posługi duszpasterskiej w Bydgoszczy, został zatrzymany przez trzech funkcjonariuszy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (Wydział do walki z Kościołem) i uprowadzony. Stało się to na szosie w Górsku niedaleko Torunia. Niemal cudem ocalał kierowca – pan Waldemar Chrostowski, jedyny świadek bandyckiego porwania, który, chociaż skuty kajdankami, wyskoczył z pędzącego samochodu i niezwłocznie powiadomił władze kościelne i społeczeństwo o dokonanym przez przedstawicieli władz komunistycznych bezprawiu. Nastało wtedy dziesięć dni modlitewnego oczekiwania na powrót kapłana w wielu świątyniach kraju, zwłaszcza w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie. Niestety, w dniu 30 października 1984 r. ze sztucznego zbiornika wodnego przy tamie na Wiśle koło Włocławka milicja wyłowiła ciało ks. Jerzego Popiełuszki. Sekcja zmasakrowanego ciała została przeprowadzona w Białymstoku, ale pogrzeb, zgodnie z wolą katolickiego społeczeństwa, odbył się w Warszawie 3 listopada 1984 r. Ks. Jerzy Popiełuszko został pochowany w grobie przy kościele św. Stanisława Kostki. Obrzędom pogrzebowym przewodniczył i okolicznościowe kazanie wygłosił kardynał Józef Glemp, Prymas Polski. W pogrzebie uczestniczyło wielu biskupów, kilkuset kapłanów oraz prawie milion wiernych, w tym setki pocztów sztandarowych spod znaku „Solidarności” z całego kraju.
Przekonanie duchowieństwa i wiernych o męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki za wiarę spowodowało, że kardynał Józef Glemp, arcybiskup metropolita gnieźnieński i warszawski oraz Prymas Polski, wystarał się o potrzebne zezwolenie Stolicy Apostolskiej i powołał archidiecezjalny trybunał, który zajął się procesem beatyfikacyjnym ks. Jerzego. Proces ten na szczeblu diecezjalnym trwał od 8 lutego 1997 r. do 8 lutego 2001 r. Następnie akta procesu zostały przewiezione do Stolicy Apostolskiej i poddane dalszym badaniom w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. 6 czerwca 2010 r. w Warszawie odbyła się beatyfikacja ks. Jerzego Popiełuszki. Jego liturgiczne wspomnienie wyznaczono na 19 października – w dniu jego narodzin dla nieba.

Pan idzie z tymi, którzy Go głoszą

Z zawodu Łukasz był lekarzem, jak o tym pisze wprost św. Paweł Apostoł (Kol 4, 14). Należał do ludzi wykształconych i doskonale obeznanych z ówczesną literaturą. Świadczy o tym jego piękny język grecki, kronikarska dokładność informacji i umiejętność zdobywania źródeł. Jego znajomość judaizmu jest powierzchowna, a łacińskie imię wskazuje na jego pochodzenie. Około 40 r. po narodzeniu Chrystusa i ok. 7 lat po Jego śmierci zapewne w samej Antiochii stał się wyznawcą Chrystusa.
Około 50 r. po raz pierwszy spotyka na swojej drodze św. Pawła, przyłącza się do niego jako uczeń, towarzysz podróży i lekarz. Nie wiemy, dlaczego dopiero w Troadzie św. Paweł zabrał go ze sobą w długą podróż apostolską (Dz 16, 10-17). W Filippach św. Paweł go zostawia, znowu nie wiemy z jakiej przyczyny. Dopiero w trakcie trzeciej podróży, która rozpoczęła się w 58 r., Łukasz przyłącza się ponownie do Apostoła, aby go już więcej nie opuścić. Towarzyszy mu do Jerozolimy, potem zaś do Rzymu. Swą wierność Łukasz posunął tak dalece, że jako jedyny pozostał przy św. Pawle w więzieniu w Rzymie (2 Tm 4, 11). W czasie aresztowania i dwóch lat więzienia św. Pawła w Cezarei Palestyńskiej Łukasz miał dosyć czasu, aby zapytać naocznych świadków o szczegóły, które przekazał w swojej Ewangelii.
Nie wiemy, co działo się z Łukaszem po męczeńskiej śmierci św. Pawła (+ 67). Ojcowie Kościoła i liczne legendy wymieniają wiele różnych miejsc (Achaję, Galię, Macedonię itp.), w których miał nauczać. Wydaje się to mało wiarygodne. Bardziej prawdopodobna wydaje się wzmianka, w której autor pewnego prologu do Ewangelii (pochodzącego z II w.) twierdzi stanowczo, że Łukasz zmarł w Beocji przeżywszy 84 lata. Tak dawna wzmianka, sięgająca czasów niemal apostolskich, zasługuje na wiarę. Autor nie wspomina jednak o śmierci męczeńskiej, pisze tylko, że Łukasz zmarł „pełen Ducha Świętego”. Dlatego późniejsze świadectwa o jego męczeńskiej śmierci są raczej legendą.
Łukasz zostawił po sobie dwie bezcenne pamiątki, które zaskarbiły mu wdzięczność całego chrześcijaństwa. Są nimi Ewangelia i Dzieje Apostolskie. Chociaż sam prawdopodobnie nie znał Jezusa, to jednak badał świadków i od nich jako z pierwszego źródła czerpał wszystkie wiadomości. Formę i układ swej Ewangelii upodobnił do tekstu poprzedników, czyli do Mateusza i Marka. Ubogacił ją jednak w wiele cennych szczegółów, które tamci pominęli w swoich relacjach. Jako jedyny przekazał scenę zwiastowania i narodzenia Jana Chrzciciela i Jezusa, nawiedzenie św. Elżbiety, pokłon pasterzy, ofiarowanie Jezusa i znalezienie Go w świątyni – jest więc autorem tzw. Ewangelii Dzieciństwa Jezusa. Zawdzięczamy mu niejeden szczegół z życia Matki Bożej. On także przekazał pierwsze wystąpienie Jezusa w Nazarecie i próbę zamachu na Jego życie, wskrzeszenie młodzieńca z Nain, opowiadanie o jawnogrzesznicy w domu Szymona faryzeusza, o posługiwaniu pobożnych niewiast, zapisał okrzyk niewiasty: „Błogosławione łono, które Cię nosiło”, gniew Apostołów na miasto w Samarii, rozesłanie 72 uczniów oraz przypowieści: o miłosiernym Samarytaninie, o nieurodzajnym drzewie, o zaproszonych na gody weselne, o zgubionej owcy i drachmie, o synu marnotrawnym, o przewrotnym włodarzu, o bogaczu i Łazarzu. Przekazał nam scenę uzdrowienia dziesięciu trędowatych i nawrócenie Zacheusza.
Bardzo cennym dokumentem są także Dzieje Apostolskie. Jest to bowiem jedyny dokument o początkach Kościoła, mówiący o tym, co się działo po wniebowstąpieniu Jezusa. Ponieważ w wielu wypadkach Łukasz sam był uczestnikiem opisywanych wydarzeń, związanych z podróżami apostolskimi św. Pawła, dlatego przekazał ich przebieg z niezwykłą sumiennością.
Dante określił Łukasza „historykiem łagodności Chrystusowej”. Nie wiemy, gdzie znajduje się grób św. Łukasza. Przyznają się do posiadania jego relikwii Efez, Beocja, Wenecja i Padwa. Przez długie wieki pokazywano i czczono relikwie św. Łukasza w Konstantynopolu. Tam miały być przeniesione za cesarza Justyniana (ok. 527). Potem relikwie przewieziono do Wenecji, a stąd w czasie najazdu Węgrów miały być umieszczone dla bezpieczeństwa w Padwie (899). Do dnia dzisiejszego pokazują je tam w kaplicy bazyliki św. Justyny.
Św. Łukasz jest patronem Hiszpanii i miasta Achai; introligatorów, lekarzy, malarzy i rzeźbiarzy, notariuszy, rzeźników, złotników. Według legendy malował portrety Jezusa, apostołów, a zwłaszcza Maryi, Matki Bożej. Jeden z nich, jak opisuje Teodor Lektor z VI wieku, cesarzowa Eudoksja, żona Teodozego II Wielkiego, zabrała z Jerozolimy i przesłała św. Pulcherii, siostrze cesarza. Według innej opowieści kopią jednego z obrazów św. Łukasza jest ikona jasnogórska.
W ikonografii św. Łukasz prezentowany jest jako młodzieniec o ciemnych, krótkich, kędzierzawych włosach, w tunice. Sztuka zachodnia ukazuje go z tonsurą lub łysiną, czasami bez zarostu. Bywa przedstawiany, gdy maluje obraz. Jego atrybutami są: księga, paleta malarska, przyrządy medyczne, skalpel, wizerunek lub figura Matki Bożej, wół, zwój.


Oddajemy w Twe macierzyńskie dłonie to, co jest u nas najlepsze, abyś to dobro umocniła w naszych sercach i czynach, W obyczaju i działaniu narodu.
Wiadomość od Świętego Michała Archanioła
Do mistyczki z Ameryki Łacińskiej, Loreny – 9 października 2023 r.

Jako Książę Niebiańskiej Milicji i Przywódca mojej Armii Bojowej przychodzę, aby OSTRZEC LUD BOŻY PRZED WYDARZENIAMI KTÓRE MAJĄ WYDARZYĆ SIĘ W PAŹDZIERNIKU szczególnie w Halloween 31 października, który jest obchodzony przez loże szatańskie na całym świecie, ale ten 31 października będzie różnić się od wszystkich innych, z powodu początku „silnych bólów” w stworzeniu i całym wszechświecie.
Te wysokiej rangi demony przyjdą, aby wywołać chaos w ludzkości, ale przede wszystkim zdestabilizować moją armię, ponieważ zaatakują was bardzo mocno, tak że osłabniecie i popadniecie w grzechy ciężkie, dlatego musicie chronić się Koronką do Świętego Michała Archanioła – Koroną Anielską szczególnie w ten dzień Halloween. Abym mógł was chronić przed tymi przewrotnymi istotami, które przyjdą ze wszystkim, by walczyć, żeby was zdestabilizować i doprowadzić do GRZECHÓW GŁÓWNYCH, tego dnia siły zła będą zwalczane MODLITWĄ, POKUTĄ I POSTEM, DLATEGO MUSICIE SIĘ WYSPOWIADAĆ SIĘ PRZED 31 PAŹDZIERNIKA, abyście byli w Stanie Łaski, aby stawić czoła zastępom zła, które przyjdą ze swoją świtą demonów, aby z całą mocą zaatakować wasze Umysły i Duchy. Jest niezwykle ważne, aby okryć się krwią Jezusa Chrystusa i schronić się w Jego Świętych Ranach za pomocą wezwań do Krwi Jezusa Chrystusa. Będziecie chronieni 31 października i przez wszystkie pozostałe miesiące, które nadejdą, ponieważ demony te będą aktywne od 31 października, próbując wypaczyć ludzkość i zasiać chaos. Wojny domowe nadejdą w kilku krajach zwłaszcza w Europie z powodu braku wiary i zapomnienia o Bogu ponieważ zamienili kościoły imiejscaświęte w kanały brudu, takie jak nory i muzea.
Wiara katolicka w krajach europejskich jest prawie martwa, a ludzie żyją w rozpuście i grzechu, dlatego ważne jest, aby w krajach Ameryki Łacińskiej, które zwykle dają światło światu, bardziej trzymały się doktryny katolickiej i nie zaprzestawały jej. Z tego powodu niezwykle ważna jest walka z różańcem w ręku o świat, który nauczy się żyć w woli Bożej, aby można było otrzymać Nowe Niebo i Nową Ziemię. NIE dajcie się zwieść rządom ani Światowej Organizacji Zdrowia w działaniach, które są sprzeczne z integralnością istoty ludzkiej, takich jak szczepionki. Nie wierzcie we wszystko, co jest wam sprzedawane przez media i zagłębiajcie się w Pismo Święte, tam znajdziecie całą prawdę i WSZYSTKO, co zostanie powiedziane, spełni się co do joty. Dlatego proszę was, abyście zwracali uwagę na znaki czasu, deszcz już zaczął mocno padać, przekształcając się w burzę. Nadszedł czas, aby schronić się w Ramionach Ojca, ranach Syna i Krwi Syna i dać się prowadzić natchnieniom Ducha Świętego. Wierna Reszto, czekamy na was na Weselu Baranka, wasze imiona są zapisane i mamy nadzieję, że wszyscy przybędziecie na Wesele Baranka, aby cieszyć się życiem wiecznym i być pionierami nowej ludzkości. Czekamy na Was!!!
JA ŚWIĘTY MICHAŁ ARCHANIOŁ, KTÓŻ JEST JAK BÓG, NIKT NIE JEST JAK BÓG!!! .
Kiedy usłyszysz o większych walkach na Bliskim Wschodzie, pamiętaj, że może to być ostatni sygnał ostrzegawczy, ostatni moment, żeby zaopatrzyć się w jakieś zapasy przed chaosem (1)- pisałem w listopadzie 2021 roku.
Jestem w trakcie pisania posta na temat obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie – jednak czekam z publikacją do momentu rozpoczęcia tzw. „operacji lądowej” w Strefie Gazy. Na dzień dzisiejszy jestem przekonany w 99,9%, że rozpoczęła się III WŚ – wszak w grudniu 2021 pisałem (na podstawie orędzi) „Może być że najpierw wybuchnie konflikt regionalny w Europie (Rosja-Ukraina), który się „umiędzynarodowi” na Bliskim Wschodzie, po wystąpieniu jakiegoś incydentu etc.”(2)
dodatkowo mamy najnowsze orędzia, które na to wskazują
plus ksiądz Grzegorz Bliźniak o tym wspominał w ostatnich dwóch filmach
plus mamy 'październik’
.. i Krwawy Księżyc 28 października
Dlatego już dziś zachęcam do zajrzenia do posta na temat przygotowań materialnych:
(1) https://www.facebook.com/
(2) https://www.facebook.com/
Przygotowanie materialne, robienie zapasów.
Od co najmniej dwóch lat Niebo wzywa Nas do przygotowania się materialnego.
„Moje dzieci, proszę was, abyście zrobili zapasy żywności na co najmniej trzy miesiące, już wam mówiłam, że wolność, którą wam dano, będzie iluzją, znów będziecie zmuszeni pozostać w swoich domach, ale tym razem będzie gorzej, bo nadchodzi wojna domowa. (…) Dzieci moje, nie gromadźcie pieniędzy, bo przyjdzie taki dzień, że nie będziecie mogli nic kupić. Głód będzie silny, a gospodarka zostanie zniszczona. Módlcie się i powiększajcie swoje kręgi modlitewne.” Trevignano Romano 18/08/20
W bieżącym roku otrzymaliśmy niezliczoną ilość orędzi z pilnym wezwaniem robienia zapasów, jak chociażby:
„Dzieci, wojna jest gotowa; kiedy proszę was o robienie zapasów, to nie będzie to tylko dla was, lecz także by pomóc waszym braciom, ponieważ wszystko zaraz runie, włącznie z gospodarką, która w niedługim czasie przyniesie głód.” Trevignano Romano 08/01/22
„Córko Moja, musisz powiedzieć [ludziom], by robili zapasy jedzenia i wody, by wystarczyło na mroczne chwile.” Trevignano Romano, 03/04/22
„Dzieci moje, proszę was, bądźcie odważnymi świadkami, nie ma już czasu, słuchajcie słów waszej Matki, zróbcie zapasy wody, żywności i lekarstw, wszystko się kończy.” Trevignano Romano 17/05/22
„Musicie gromadzić zapasy zgodnie z możliwościami każdego; musicie być dyskretni, by nie paść łupem wilków.” Luz de Maria 12/06/2022, Orędzie Archanioła Michała
„PRZYGOTUJCIE SIĘ ZA POMOCĄ TEGO WSZYSTKIEGO, ZA POMOCĄ CZEGO JEST TO MOŻLIWE [żywność, woda, leki, odzież, narzędzia itd.]. Co do tego, dla kogo nie będzie możliwe się przygotować, Ja zatroszczę się o to, by mu dostarczyć [wszystkiego, co potrzeba, by] przetrwać.” Luz de Maria 15/09/22
(orędzi jest o wiele więcej)
Aż do 10/10/22, kiedy to Nasz Pan, Jezus Chrystus przekazał mistyczce Luz de Maria, bardzo dobitnie: „TO JEST MOJE OSTATNIE WEZWANIE, ŻEBYŚCIE PRZYGOTOWALI SIĘ MATERIALNIE.”… Wydaje się, że mniemamy już zbyt dużo czasu na przygotowania(1).
Dziele się własnym doświadczeniem z dwóch lat robienia zapasów – podkreślam, to jest moja prywatna opinia oraz doświadczenie – jeżeli macie jakieś pomysły, proszę piszcie w komentarzach, być może wykorzystam wasze sugestie do powstania drugiej części tego posta.
Przygotowania dotyczą domu na wsi. Jeżeli mieszkasz w mieście proszę pomyśl o najbliższej rodzinie na wsi (pomyśl już dziś).
1. Rzeczy niezbędne
a) westfalka, kuchnia kaflowa itp – należy pamiętać, że niebędziemy mieli dostępu do prądu, jest nam potrzebne urządzenie do gotowania i ogrzania się. Drewno do opału na wsi znajdziesz bez trudu. W westfalce z piekarnikiem udaje mi się wypiekać chleb – super urządzenie.
b) studnia, studnia głębinowa, dostęp do strumyka itp. – przy studni głębinowej z hydroforem polecam podłączyć ręczną pompę skrzydełkową – na początku roku gdy wichury pozrywały linie energetyczne w mojej okolicy, korzystałem z pompy skrzydełkowej – nabijało ciśnienie w boilerze, że miałem ciśnienie w całym domu.
c) Świece, lampa naftowa, nafta – obowiązkowo! Dodatkowo warto zaopatrzyć się w lamki solarne.
d) Słoiki – niezbędne do przechowywania żywności! Nauczcie się wekować. Nie będzie lodówek – a część rzeczy z zamrażarek będziecie mogli przetworzyć w razie braku prądu.
2. Żywność dla 4-osobowej rodziny. Kiedyś robiłem na ten temat posta(2)- wkleję część i dodam swoje spostrzeżenia.
„Podaje Ci moją propozycję na duże zapasy za nieduże pieniądze (termin przydatności około 3lata) – wersja na wieś gdzie ugotujesz bez prądu i jest woda ze studni (przypomnij sobie rodzinę na wsi!)
Makaron świderki 40 paczek/1kg – 2,49 – 100 PLN
Ryż 15 kG/ 1kg – 4,00 – 60 PLN
Przecier pomidorowy 20 opakowań/ 500g – 2,29 – 46 PLN
Fasola w sosie pomidorowym 36 puszek/400g – 1,89 – 68 PLN
Sól 5kg – 5 PLN
Konserwy 30 puszek/ 300g- 4,00 pln – 120 PLN”
Takie ceny były w 2020 roku. Zapasy dotyczyły okresu conajmniej 3 miesięcy. Polecam zdobyć wszystkie wyżej wymienione produkty.
a) Makaron – zużywam go, częśc leży do dziś, zgromadziłem go więcej – według Rawlesa [3]może poleżeć nawet 8 lat (w odpowiednich warunkach)
b) Ryż – polecam kupić więcej, tak samo 8 lat w spiżarni (nie kupuj w saszetkach, lepszy jest szczelnie zamknięty w 1kg opakowaniach)
c) Kasza – jako urozmaicenie – około 20 kg
d) Mąka – posiadam bardzo dużą ilość, od czasu jak posiadam westfalkę regularnie wypiekam chleb. Można zrobić tortille, placki, bułki itp. W popularnym dyskoncie kosztuje około 2,50 za 1kg.
e) Suche drożdże – można kupić na allegro 500 gramowe opakowania, rzecz niezbędna do wypieków – w przeciwnym wypadku „WRÓCICIE DO CHLEBA NIEKWASZONEGO [lawasz, maca, tortilla – brak drożdży przyp.red.” Luz de Maria 15/09/22
f) Sól – na rodzinę nawet 20 kg lub więcej to nie będzie za dużo (nisi koszt, nieskończony termin przydatności) do gotowania i robienia przetworów. Dobra rzecz do handlu wymiennego „Powrócicie do utrzymywania się przy życiu wymieniając pożywienie i inne rzeczy, by się pożywić lub ubrać ” Luz de Maria, 15/08/21
g) Przeciery pomidorowe 2 kartony, koncentraty 2 kartony, pomidory w puszkach 2 kartony – mi taka ilość „schodzi” w ciągu niecałego roku – a są to produkty które mają termin przydatności conajmniej 2 – 3 lata. Do makaronów, zup, risotto, gulaszów itp- do wszytskiego.
h) fasola w sosie pomidorowym w puszkach (niemicki dyskont) – conajmniej 3 kartony, bardzo smaczne, syte i praktycznie, gotowe do spożycia (podgrzana ze smażoną cebulką, łyżeczką słodkiej papryki i dodatkiem oregano jest idealna)
i) Konserwy mięsne – posiadam te w puszkach, od jakiegoś czasu również robię sam i wekuję[tyndylizacja] (polecam). Warto pomyśleć o rybach w puszkach.
j) wszelkie przetwory – ogórki kiszone, kapusta kiszona, owoce w słoikach itp. – to musi być w twoich zapasach dla prawidłowego funkcjonowania układu pokarmowego
k) Ziemniaki 100 kg,
l) Kapusta – kupiłem w grudniu w zeszłym roku około 20 główek i częśc leżała w spiżarni do kwietnia z czego zrobiłem bigos który „leżał” zawekowany kolejne miesiące
m) Przyprawy – na allegro są kilogramowe opakowania. Polecam: słodką paprykę, czosnek granulowany, zioła prowansalskie, ostrą paprykę, pieprz, sodę, proszek do pieczenia, wegeta (nawet więcej jak 1 kg), suszoną włoszczyznę (nawet więcej jak 1 kg
n)cukier, kakao – jeżeli macie dzieci
o) O jak olej 10 L, wekowany smalec
Wszystkie te rzeczy powinniście tak czy tak wykorzystać w ciągu trzech lat, wiem z własnego doświadczenia – dlatego udostępniam z czystym sumieniem
W wolnym czasie polecam robić bigos i gulasz w słoikach – robiłem w zeszłym roku i niektóre słoiki otwierałem po pół roku i nadal były idealnie pyszne
3. Lekarstwa.
a) Paracetamol 500mg, 100 tabletek (2 opak 50 tab.)
b) Ibuprofenum 400mg, 120 tabletek (2 opak 60 tab.)
c) Polopiryna s 90 tabletek
d) Twoje niezbędne lekarstwa dużo większy zapas
e) Apteczka z Nieba
4. Chemia
a) środki higieny- żele pod prysznic, szampony, pasty do zębów itp.
b) papier toaletowy
c) zapałki, zapalniczki
Przejrzałem tekst. Widzę, że na pewno będzie część druga tego posta – wydaje mi się, że na pewno o czymś zapomniałem.
_______________
(1) Kiedy wszystko się zawali
Z komentarzy:
„Ja głosowałem na Polska Jest Jedna i cieszę się bo zrobiłem to z czystym sumieniem. Jednak widzę że jak człowiek wierzący w Boga że Polacy muszą przejść przez ucisk, bat i zabranie wolności jak na dworze Faraona żydzi by zwrócić się do Boga. Na razie jest nam za dobrze a ludzie są głupi i muszą dostać mocno po grzbiecie by się obudzić i oderwać od ekranów sterujących ich mózgami. Niech dobry Bóg nam błogosławi i da Polskę oddaną Panu Jezusowi„.
https://www.youtube.com/watch?
https://www.youtube.com/watch?
Braun przypomniał, że przez ostatnie cztery lata wydarzyło się sporo rzeczy, których nikt nie przewidział – począwszy od ogłoszonej pandemii, na wojnie na Ukrainie kończąc…”
https://nczas.com/2023/10/15/
https://www.gloria.tv/post/
Bóg liczy na was, tych, którzy uznają Go za swojego Pana.
To jest DRAMAT! Wyniki wyborów (sondażowe)
https://www.youtube.com/watch?
https://www.youtube.com/watch?
ŚW. JADWIGI ŚLĄSKIEJ

Wytrwale dążyła do Boga
W roku 1190 Jadwiga została wysłana do Wrocławia na dwór księcia Bolesława Wysokiego, gdyż została upatrzona na żonę dla jego syna, Henryka. Miała wtedy prawdopodobnie zaledwie 12 lat. Data ślubu nie jest bliżej znana. Możliwym do przyjęcia jest czas pomiędzy rokiem 1186 a 1190. Jako miejsce ślubu przyjmuje się zamek Andechs, chociaż nie jest też wykluczone, że było to we Wrocławiu lub Legnicy. Henryk Brodaty 8 listopada 1202 r. został panem całego księstwa. Rychło też udało mu się do dzielnicy śląskiej dołączyć dzielnicę senioratu, czyli krakowską, a także znaczną część Wielkopolski. Dlatego figuruje on w spisie władców Polski.
Henryk i Jadwiga stanowili wzorowe małżeństwo. Mieli siedmioro dzieci: Bolesława (ur. ok. 1194), Konrada (1195), Henryka (1197), Agnieszkę (ok. 1196), Gertrudę (ok. 1200), Zofię (przed 1208) i najmłodsze, nieznane z imienia dziecko, ochrzczone w okresie Bożego Narodzenia na zamku w Głogowie w 1208 roku, które prawdopodobnie wkrótce zmarło (według niektórych źródeł był to syn Władysław). Krótko żyło kilkoro dzieci Jadwigi: Bolesław zmarł pomiędzy 1206 a 1208 r., zaś Konrad w 1213 roku. Podobnie dwie córki: Agnieszka i Zofia zostały pochowane przed 1214 rokiem. Tak więc w okres pełnej dojrzałości weszli tylko Henryk i Gertruda.
Ostatnich 28 lat pożycia małżeńskiego małżonkowie przeżyli wstrzemięźliwie, związani ślubem czystości zawartym uroczyście w 1209 roku przed biskupem wrocławskim Wawrzyńcem. Jadwiga miała w chwili składania tego ślubu około 33 lat, a Henryk Brodaty ok. 43 (na pamiątkę tego wydarzenia Henryk zaczął nosić tonsurę mniszą i zapuścił brodę, której nie zgolił aż do śmierci).
Na dworze wrocławskim powszechne były zwyczaje i język polski. Jadwiga umiała się do nich dostosować, nauczyła się języka i posługiwała się nim. Jej dwór słynął z karności i dobrych obyczajów, gdyż księżna dbała o dobór osób. Macierzyńską troską otaczała służbę dworu. Wyposażyła wiele kościołów w szaty liturgiczne haftowane ręką jej i jej dwórek. Do dworu księżnej należała również niewielka grupa mężczyzn duchownych i świeckich. Księżna bardzo troszczyła się o to, aby urzędnicy w jej dobrach nie uciskali poddanych kmieci. Obniżyła im czynsze, przewodniczyła sądom, darowała grzywny karne, a w razie klęsk nakazywała mimo protestów zarządców rozdawać ziarno, mięso, sól itp. Zorganizowała także szpitalik dworski, gdzie codziennie znajdowało utrzymanie 13 chorych i kalek (liczba ta miała symbolizować Pana Jezusa w otoczeniu 12 Apostołów). W czasie objazdów księstwa osobiście odwiedzała chorych i wspierała hojnie ubogich.
Jadwiga popierała także szkołę katedralną we Wrocławiu i wspierała ubogich zdolnych chłopców, którzy chcieli się uczyć. Starała się także łagodzić dolę więźniów, posyłając im żywność, świece i odzież. Bywało, że zamieniała karę śmierci czy długiego więzienia na prace przy budowie kościołów lub klasztorów. Jej mąż chętnie na to przystawał. Była jednak tak delikatna wobec Henryka, że zawsze to jemu zostawiała ostateczną decyzję. Dlatego to jego podpis figuruje przy licznych dekretach fundacji.
W swoim życiu Jadwiga dość mocno doświadczyła tajemnicy Krzyża. Przeżyła śmierć męża i prawie wszystkich dzieci. Jej ukochany syn, Henryk Pobożny, zginął jako wódz wojska chrześcijańskiego w walce z Tatarami pod Legnicą w 1241 r. Narzeczony jej córki Gertrudy, Otto von Wittelsbach, stał się mordercą króla niemieckiego Filipa, w następstwie czego zamek rodzinny Andechs zrównano z ziemią, a Ottona utopiono w Dunaju. Po tych strasznych wydarzeniach Gertruda nie chciała wychodzić za mąż za kogo innego. Po osiągnięciu odpowiedniego wieku wstąpiła w 1212 roku do klasztoru trzebnickiego, ufundowanego dziesięć lat wcześniej przez jej rodziców.
Siostra Jadwigi, również Gertruda, królowa węgierska, została skrytobójczo zamordowana; druga siostra, królowa francuska, Agnieszka, ściągnęła na rodzinę hańbę małżeństwem, którego nie uznał papież (ponieważ poprzedni związek Filipa II Augusta nie został unieważniony), była zatem matką nieślubnych dzieci. Mąż Jadwigi, książę Henryk, w 1229 r. dostał się do niewoli Konrada Mazowieckiego; Jadwiga pieszo i boso poszła z Wrocławia do Czerska i rzuciła się do nóg Konradowi – dopiero wówczas wyżebrała uwolnienie męża, pod warunkiem jednak, że ten zrezygnuje z pretensji do Krakowa. W końcu jeszcze spadł na Henryka grom klątwy za przywłaszczenie sobie dóbr kościelnych i książę umarł obłożony klątwą. Jadwiga jednak bez szemrania znosiła te wszystkie dopusty Boże.
Po śmierci męża, Henryka (19 marca 1238 r.), Jadwiga zdała rządy żonie Henryka Pobożnego, Annie, i zamknęła się w klasztorze sióstr cysterek w Trzebnicy, który sama wcześniej ufundowała. Kiedy dowiedziała się o niezwykle surowym życiu swojej siostrzenicy, św. Elżbiety z Turyngii (+ 1231), postanowiła ją naśladować. Do cierpień osobistych zaczęła dodawać pokuty, posty, biczowania, włosiennicę i czuwania nocne. Przez 40 lat życia spożywała pokarm tylko dwa razy dziennie, bez mięsa i nabiału. W 1238 r. na ręce swojej córki Gertrudy, ksieni w Trzebnicy, złożyła śluby zakonne i stała się jej posłuszna. Zasłynęła z pobożności i czynów miłosierdzia.
Wyczerpana surowym życiem mniszki, zmarła 14 października 1243 r., mając ponad 60 lat. Zaraz po jej śmierci do jej grobu w Trzebnicy zaczęły napływać liczne pielgrzymki: ze Śląska, Wielkopolski, Łużyc i Miśni. Gertruda z całą gorliwością popierała kult swojej matki. Ostatni etap procesu kanonicznego św. Stanisława biskupa dostarczył cysterkom w Trzebnicy zachęty do starania się o wyniesienie także na ołtarze Jadwigi. Zaczęto spisywać łaski, a grób otoczono wielką troską. Już w 1251 r. zaczęto obchodzić w klasztorze co roku pamiątkę śmierci Jadwigi. Kiedy w roku 1260 odwiedził Trzebnicę legat papieski Anzelm, siostry wniosły prośbę o kanonizację. Tę inicjatywę poparł polski Episkopat i Piastowicze. Z polecenia papieża w latach 1262-1264 przeprowadzono badania kanoniczne w Trzebnicy i we Wrocławiu. Ich akta przesłano do Rzymu. O kanonizację Jadwigi zabiegał także papież Urban IV, który jako legat papieski w latach 1248-1249 aż trzy razy odwiedził Wrocław i znał dobrze Jadwigę. Jednak jego śmierć przeszkodziła kanonizacji. Dokonał jej dopiero jego następca, Klemens IV, w kościele dominikanów w Viterbo 26 marca 1267 r. Na prośbę Jana III Sobieskiego papież bł. Innocenty XI rozciągnął kult św. Jadwigi na cały Kościół (1680).
Ku czci św. Jadwigi powstała na Śląsku (w 1848 r. we Wrocławiu) rodzina zakonna – siostry jadwiżanki. Św. Jadwiga Śląska czczona jest jako patronka Polski, Śląska, archidiecezji wrocławskiej i diecezji w Gorlitz; miast: Andechs, Berlina, Krakowa, Trzebnicy i Wrocławia; Europy; uchodźców oraz pojednania i pokoju.
W ikonografii św. Jadwiga przedstawiana jest jako młoda mężatka w długiej sukni lub w książęcym płaszczu z diademem na głowie, czasami w habicie cysterskim. Jej atrybutami są: but w ręce, krzyż, księga, figurka Matki Bożej, makieta kościoła w dłoniach, różaniec.
XXVIII NIEDZIELA ZWYKŁA

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: „Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”.

Moje imię jest sławione między narodami

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Izajasz, tak nazwijmy dla potrzeb uproszczenia kilku autorów Księgi Proroka Izajasz, których dzisiaj wyróżnia nauka, potrafi z mocą krzyknąć: „Biada!”. Nie waha się przeklinać różne narody (i swój własny) za odstępstwa i zło. Jednak gdy to czyni, w pejzażu księgi powinniśmy widzieć zawsze horyzont zbawienia i radości symbolizowany przez ucztę i wino. Nie chodzi o przekleństwa dla przekleństw. O puste krzyczenie „biada!”. Prorok chce, by jego słuchacze – czyli też i my dzisiaj – zobaczyli i uwierzyli w zwycięstwo Pana. Życia nad śmiercią. Dobra nad złem.
„Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, zdejmie hańbę ze swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł” – mówił w nadziei Izajasz. A my nie możemy nie dodać dzisiaj za Apokalipsą św. Jana, krzycząc z radości w perspektywie popaschalnej: „Alleluja, bo zakrólował Pan Bóg nasz, Wszechmogący. Weselmy się i radujmy, i dajmy Mu chwałę, bo nadeszły Gody Baranka […] Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka!”
Izajasz czekał i miał nadzieję. My doświadczamy pokonanej śmierci już teraz.
Komentarz do psalmu
Przyzwyczailiśmy się do obrazu Jezusa jako Dobrego Pasterza, który przecież sam o sobie tak powiedział (por. J 10,11). Być może nawet widzimy oczyma pamięci freski pierwszych wieków chrześcijaństwa, które przestawiają pasterza z owieczką na ramionach. Zupełnie tak, jak w przypowieści!
Wyznawca judaizmu nie miał tego obrazu. Żydzi, którzy śpiewali ten dwuczęściowy psalm, raczej słyszeli go przez pryzmat wędrówki przez pustynię prowadzącej do Ziemi Obiecanej. Doszli przecież wreszcie do zielonych pastwisk i został dla nich zastawiony stół.
My jednak zawsze wracamy do obrazu Jezusa. Bo on nas przekonuje o tym, że w wędrówce przez pustynię naszego życia nie chodzi o dojście do żadnej, nawet najpiękniejszej, ziemskiej krainy. A stół uczty jest dla nas wprawdzie zastawiany każdego dnia, lecz ten najbogatszy czeka nas dopiero w niebieskiej ojczyźnie. Może zatem malowidła z katakumb, to dobre skojarzenie dla chrześcijan?
Komentarz do drugiego czytania
Spośród wszystkich listów Pawłowych do wspólnot kościelnych List do Filipian jest bodaj najbardziej naznaczony rysem zażyłości i przyjaźni. By zrozumieć, jak wiele zawdzięczał Paweł Filipianom, wystarczy przeczytać Dzieje Apostolskie i sam list.
Nie dziwi zatem, że członkowie tamtejszego Kościoła brali udział w uciskach Apostoła (por. 4,14). Cóż to znaczy? Spojrzenie na pierwsze wieki chrześcijaństwa i świadectwa tak wielu tekstów zarówno nowotestamentowych, jak i pozabiblijnych pokazują, że chodziło o fizyczne cierpienie i prześladowania, jak również nierzadko o wyobcowanie ze społeczeństwa, które moglibyśmy sklasyfikować jako cierpienia psychiczne.
A jednak nie wahają się Filipianie współcierpieć z Pawłem, tak jak Paweł współcierpiał z Chrystusem (por. np. szeroko dyskutowany Kol 1,24). Bo nasza religia była i jest religią eschatologiczną. Taką, która widzi ostateczny cel naszej wędrówki gdzieś dalej. Jest religią nadziei, która mówi, że w bliskości z Panem i w oddawaniu Bogu chwały tu na ziemi można zaznać szczęścia, które jest namiastką tego, co będzie w pełni obcowania z Nim.
Dochodzi wyraźnie do głosu Pawłowa dychotomia „już – jeszcze nie”, ponieważ On „zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę”.
Komentarz do Ewangelii
„Ochroniłeś ciało moje od zguby […] a wobec przeciwników stałeś się pomocnikiem i wybawiłeś mię, według wielkości miłosierdzia i Twego imienia, od pokąsania przez tych, co są gotowi mnie połknąć, od ręki szukających mej duszy, z wielu utrapień, jakich doznałem […]” (Syr 51,2–3) – pisze autor Mądrości Syracha. Cóż ma wspólnego ten fragment starotestamentowej księgi mądrościowej z przypowieścią o zaproszonych na ucztę? Chodzi o zgrzytanie zębów.
Sześciokrotnie sformułowania tego użyje Mateusz w swojej ewangelii, poza nim natomiast grecki rzeczownik znajdziemy jedynie raz u Łukasza, raz w Księdze Przysłów i jeden raz właśnie u Syracha. Biblia Tysiąclecia oddaje sformułowanie – ἐκ βρυγμῶν ἕτοιμον εἰς βρῶμα – nieco bardziej opisowo: „od pokąsania przez tych, co są gotowi mnie połknąć”. Sens jest zrozumiały, kontekst natomiast to wdzięczność Syracha i wychwalanie Boga za otrzymany ratunek, jakie wyraża w ostatnim rozdziale swojej księgi. O wiele bardziej explicite w kontekście eschatologicznym pisze Mateusz sześciokrotnie o „płaczu i zgrzytaniu zębów”.
Lecz spójrzmy na podobieństwa ewangelii i tekstu Syracha. Czyż zaproszenie przez króla na ucztę nie jest wybawieniem? Syrach wychwala Pana za uratowanie go od zgrzytających zębów ludzi, którzy chcą go pożreć. Może winą człowieka bez szaty nie jest to, że nie ma stroju, ale to, że milczy („lecz on oniemiał”) zamiast dziękować Panu. A gdyby tak napisać inny scenariusz rozmowy z królem?
Król: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?”
Człowiek: „Zaprosiłeś mnie Panie i od tej chwili zacznę Cię wysławiać, bo choć nie jestem godzien być na Twojej uczcie, to chcę zostać z Tobą, «ponieważ podporą i pomocnikiem stałeś się dla mnie. Ochroniłeś ciało moje od zguby, od sieci oszczerczego języka i od warg wypowiadających kłamstwo; a wobec przeciwników stałeś się pomocnikiem i wybawiłeś mnie» (Syr 51,2)”.
Król: „Przynieście mu najlepszą szatę!”
Komentarze zostały przygotowane przez dr Mateusza Krawczyka
dziewica i doktor Kościoła
![]() |
|
Teresa de Cepeda y Ahumada urodziła się 28 marca 1515 r. w Hiszpanii. Pochodziła ze szlacheckiej i zamożnej rodziny zamieszkałej w Avila. Miała dwie siostry i dziewięciu braci. Czytanie żywotów świętych tak rozbudziło jej wyobraźnię, że postanowiła uciec do Afryki, aby tam z rąk Maurów ponieść śmierć męczeńską. Miała wtedy zaledwie 7 lat. Zdołała namówić do tej wyprawy także młodszego od siebie brata, Rodriga. Na szczęście wuj odkrył ich plany i w porę zawrócił oboje do domu. Kiedy przygoda się nie powiodła, Teresa obrała sobie na pustelnię kącik w ogrodzie, by naśladować dawnych pokutników i pustelników. Mając 12 lat przeżyła śmierć matki. Pisała o tym w swej biografii: „Gdy mi umarła matka… rozumiejąc wielkość straty, udałam się w swoim utrapieniu przed obraz Matki Bożej i rzewnie płacząc, błagałam Ją, aby mi była matką. Prośba ta, choć z dziecinną prostotą uczyniona, nie była – zdaje mi się – daremną, bo ile razy w potrzebie polecałam się tej wszechwładnej Pani, zawsze w sposób widoczny doznawałam jej pomocy”.
Jako panienka, Teresa została oddana do internatu augustianek w Avila (1530). Jednak ciężka choroba zmusiła ją do powrotu do domu. Kiedy poczuła się lepiej, w 20. roku życia wstąpiła do klasztoru karmelitanek w tym samym mieście. Ku swojemu niezadowoleniu zastała tam wielkie rozluźnienie. Siostry prowadziły życie na wzór wielkich pań. Przyjmowały liczne wizyty, a ich rozmowy były dalekie od ducha Ewangelii. Już wtedy powstała w Teresie myśl o reformie. Złożyła śluby zakonne w roku 1537, ale nawrót poważnej choroby zmusił ją do chwilowego opuszczenia klasztoru. Powróciła po roku. Wkrótce niemoc dosięgła ją po raz trzeci, tak że Teresa była już bliska śmierci. Jak wyznaje w swoich pismach, została wtedy cudownie uzdrowiona. Pisze, że zawdzięcza to św. Józefowi. Odtąd będzie wyróżniać się nabożeństwem do tego właśnie świętego. Choroba pogłębiła w Teresie życie wewnętrzne. Poznała znikomość świata i nauczyła się rozumieć cierpienia innych. Podczas długich godzin samotności i cierpienia zaczęło się jej życie mistyczne i zjednoczenie z Bogiem. Utalentowana i wrażliwa, odkryła, że modlitwa jest tajemniczą bramą, przez którą wchodzi się do „twierdzy wewnętrznej”. Mistyczka i wizjonerka, a jednocześnie osoba o umysłowości wielce rzeczowej i praktycznej. Pewnego dnia, w 1557 r., wpatrzona w obraz Chrystusa ubiczowanego, Teresa doznała przemiany wewnętrznej. Uznała, że dotychczasowe ponad 20 lat spędzone w Karmelu nie było życiem w pełni zakonnym. Zrozumiała także, że wolą Bożą jest nie tylko jej własne uświęcenie, ale także uświęcenie jej współsióstr; że klasztor powinien być miejscem modlitwy i pokuty, a nie azylem dla wygodnych pań. W owym czasie Teresa przeżywała szczyt przeżyć mistycznych, które przekazała w swoich pismach. W roku 1560 przeżyła wizję piekła. Wstrząsnęła ona nią do głębi, napełniła bojaźnią Bożą oraz zatroskaniem o zbawienie grzeszników i duchem apostolskim ratowania dusz nieśmiertelnych. Miała szczęście do wyjątkowych kierowników duchowych: św. Franciszka Borgiasza (1557) i św. Piotra z Alkantary (1560-1562), który właśnie dokonywał reformy w zakonie franciszkańskim. Teresa zabrała się najpierw do reformy domu karmelitanek w Avila. Kiedy jednak zobaczyła, że to jest niemożliwe, za radą prowincjała karmelitów i swojego spowiednika postanowiła założyć nowy dom, gdzie można by było przywrócić pierwotną obserwancję zakonną. Na wiadomość o tym zawrzało w jej klasztorze. Wymuszono na prowincjale, by odwołał zezwolenie. Teresę przeniesiono karnie do Toledo. Reformatorka nie zamierzała jednak ustąpić. Dzięki pomocy św. Piotra z Alkantary otrzymała od papieża Piusa IV breve, zezwalające na założenie domu pierwotnej obserwy. W roku 1562 zakupiła skromną posiadłość w Avila, dokąd przeniosła się z czterema ochotniczkami. W roku 1567 odwiedził Avila przełożony generalny karmelitów, Jan Chrzciciel de Rossi. Ze wzruszeniem wysłuchał wyznań Teresy i dał jej ustne zatwierdzenie oraz zachętę, by zabrała się także do reformy zakonu męskiego. Ponieważ przybywało coraz więcej kandydatek, Teresa założyła nowy klasztor w Medina del Campo (1567). Tam spotkała neoprezbitera-karmelitę, 25-letniego o. Jana od św. Macieja (to przyszły św. Jan od Krzyża, reformator męskiej gałęzi Karmelu). On również bolał nad upadkiem obserwancji w swoim zakonie. Postanowili pomagać sobie w przeprowadzeniu reformy. Bóg błogosławił reformie, gdyż mimo bardzo surowej reguły zgłaszało się coraz więcej kandydatek. W roku 1568 powstały klasztory karmelitanek reformowanych w Malagon i w Valladolid, w roku 1569 w Toledo i w Pastrans, w roku 1570 w Salamance, a w roku 1571 w Alba de Tormes. Z polecenia wizytatora apostolskiego Teresa została mianowana przełożoną sióstr karmelitanek w Avila, w klasztorze, w którym odbyła nowicjat i złożyła śluby. Zakonnic było tam ok. 130. Przyjęły ją niechętnie i z lękiem. Swoją dobrocią i delikatnością Teresa doprowadziła jednak do tego, że i ten klasztor przyjął reformę. Pomógł jej w tym św. Jan od Krzyża, który został mianowany spowiednikiem w tym klasztorze.
Św. Teresa Wielka ma nie tylko wspaniałą kartę jako reformatorka Karmelu, ale też jako autorka wielu dzieł. Kiedy 27 września 1970 r. Paweł VI ogłosił ją doktorem Kościoła, nadał jej tytuł „doktora mistycznego”. Zasłużyła sobie na ten tytuł w całej pełni. Zostawiła bowiem dzieła, które można nazwać w dziedzinie mistyki klasycznymi. W odróżnieniu od pism św. Jana od Krzyża, jej styl jest prosty i przystępny. Jej dzieła doczekały się przekładów na niemal wszystkie języki świata. Do najważniejszych jej dzieł należą: Życie (1565), Sprawozd W ikonografii św. Teresa przedstawiana jest w habicie karmelitanki. Jej atrybutami są: anioł przeszywający jej serce strzałą miłości, gołąb, krzyż, pióro i księga, napis: Misericordias Domini in aeternum cantabo, strzała. |
Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się z nami.
Synu, Odkupicielu Świata, Boże, zmiłuj się z nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się z nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się z nami.
Święta Tereso,
Wybrana oblubienico Syna Bożego,
Odnowicielko ducha zakonnego,
Chwało i radości Zakonu Karmelitańskiego,
Mistrzyni ducha niebieskiego,
Nauczycielko Boskich tajemnic,
Ofiaro miłości Boskiej,
Przykładzie pokutujących,
Zwierciadło cnót świętych,
Obrazie cierpliwości,
Skarbie ubóstwa,
Wizerunku pokory,
Męczennico świętego pragnienia nieba,
Opiekunko uciekających się do Ciebie,
Wspomożenie rozpaczających
Pocieszenie konających,
Święta Tereso, ciebie prosimy
Od zapomnienia dobrodziejstw Boskich, broń nas prośbami swymi święta Tereso.
Od zaniedbywania obowiązków naszego powołania,
Od oziębłości w służbie Bożej,
Od nagłej śmierci,
Od złego skonania,
Abyśmy cię mogli naśladować w twojej drodze do doskonałości i w twoich cnotach, ciebie prosimy,
Abyśmy mogli konać i umierać w miłości Boskiej, podobnej do twojej, ciebie prosimy,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
W: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
ŚW. MAŁGORZATY MARII ALACOQUE, DZIEWICY


Małgorzata była mistyczką – od 21 grudnia 1674 r. przez ponad półtora roku Pan Jezus w wielu objawieniach przedstawiał jej swe Serce, kochające ludzi i spragnione ich miłości. Chrystus żądał od Małgorzaty, by często przystępowała do Komunii świętej, jak tylko pozwoli jej na to posłuszeństwo, a przede wszystkim tego, by przyjmowała Go w Komunii świętej w pierwsze piątki miesiąca. Polecał także, aby w każdą noc z czwartku na pierwszy piątek uczestniczyła w Jego śmiertelnym konaniu w Ogrójcu między godziną 23 a 24: „Upadniesz na twarz i spędzisz ze Mną jedną godzinę. Będziesz wzywała miłosierdzia Bożego dla uproszenia przebaczenia grzesznikom i będziesz się starała osłodzić mi choć trochę gorycz, jakiej doznałem”.
W związku z otrzymanym orędziem i poleceniem, aby ustanowiono święto czczące Jego Najświętsze Serce oraz przystępowano przez 9 miesięcy do pierwszopiątkowej Komunii św. wynagradzającej, Małgorzata doznała wielu przykrości i sprzeciwów. Nawet jej przełożona nie wierzyła w prawdziwość objawień. Dopiero w 1683 r., gdy wybrano nową przełożoną, Małgorzata mogła rozpocząć rozpowszechnianie Bożego przesłania. Od 1686 r. obchodziła święto Najświętszego Serca Jezusa i rozszerzyła je na inne klasztory sióstr wizytek. Z jej inicjatywy wybudowano w Paray-le-Monial kaplicę poświęconą Sercu Jezusa.
Małgorzata zmarła 17 października 1690 r. po 43 latach życia, w tym 18 latach profesji. Beatyfikował ją Pius IX (1864), kanonizował Benedykt XV (1920). Wraz ze św. Janem Eudesem jest nazywana „świętą od Serca Jezusowego”. Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa został uznany oficjalnie w 1765 r. przez Klemensa XIII.
W ikonografii św. Małgorzata Maria przedstawiana jest w czarnym habicie wizytek, w rękach trzyma przebite serce.
BŁ. HONORATA KOŹMIŃSKIEGO, PREZBITERA

Życie ukryte przed światem jest najdoskonalszym środkiem
do rozszerzania królestwa Bożego

23 kwietnia 1846 r. został aresztowany przez policję carską pod zarzutem udziału w spisku i osadzony w X pawilonie Cytadeli Warszawskiej. Wówczas ciężko zachorował; powracając do zdrowia, przemyślał dokładnie swoje życie i nawrócił się. Uwolniony z więzienia po blisko roku, podjął dalsze studia, a jednocześnie prowadził bardzo surowy tryb życia.
Po ukończeniu studiów, 8 grudnia 1848 r. wstąpił do klasztoru kapucynów. Już 21 grudnia przyjął habit zakonny i otrzymał imię Honorat. Pierwszą profesję złożył dokładnie rok później. Chociaż pragnął być bratem zakonnym, przełożeni polecili mu, aby przygotowywał się do kapłaństwa. Po ukończeniu studiów teologicznych przyjął święcenia kapłańskie 27 listopada 1852 r. Wkrótce został mianowany profesorem retoryki oraz sekretarzem prowincjała, lektorem teologii i spowiednikiem nawracających się. Zasłynął w Warszawie jako znakomity rekolekcjonista i misjonarz ludowy. Pracując w III Zakonie św. Franciszka, gorliwie działał w kościołach Warszawy. Swoją głęboką religijnością i troską o człowieka zjednywał wielu ludzi dla Chrystusa.
W 1861 roku, po kasacie zakonów przez władze carskie, o. Honorat został przewieziony do Zakroczymia pod Warszawą. Pomimo trudnych warunków tworzył tam dalej grupy tercjarek. Około 1889 r. zwrócił się do Stolicy Świętej o zatwierdzenie zgromadzeń bezhabitowych. W tym samym roku uzyskał aprobatę. Dzięki temu powstało 26 stowarzyszeń tercjarskich, z których na przestrzeni lat uformowały się liczne zgromadzenia zakonne. Ojciec Honorat stał się odnowicielem życia zakonnego i twórcą jego nowej formy zbliżonej do dzisiejszych instytutów świeckich. Poprzez swoje duchowe córki i synów starał się docierać do wszystkich środowisk i odrodzić w społeczeństwie ducha gorliwości pierwszych chrześcijan. Kierował tymi wspólnotami przez konfesjonał i korespondencję, ponieważ rząd carski nie pozwoliłby na formowanie się nowych zakonów, zaś w roku 1864 skasował zakon kapucynów, pozostawiając tylko klasztor w Zakroczymiu. Do dziś istnieją trzy zgromadzenia honorackie habitowe: felicjanki – powołane we współpracy z bł. Marią Angelą Zofią Truszkowską, serafitki i kapucynki oraz czternaście bezhabitowych, utajonych przed carskim zaborcą.
Zgromadzenia o. Honorata podejmowały prace charytatywne i apostolskie, m.in. wśród młodzieży szkolnej i rzemieślniczej, w fabrykach, wśród ludu wiejskiego, w przytułkach dla ludzi starych i upośledzonych. Powstały w 1893 r. na terenie Królestwa ruch mariawitów zaszkodził opinii o. Honorata. Gdy w 1908 r. biskupi zreorganizowali jego zgromadzenia, a ich postanowienie zatwierdził Watykan, zalecając o. Honoratowi powstrzymanie się od dalszego kierowania nimi, przyjął to z pokorą i posłuszeństwem.
Ostatecznie osiadł w Nowym Mieście nad Pilicą. W 1895 r. został komisarzem generalnym polskiej prowincji kapucynów i przyczynił się do znacznego rozwoju zakonu. Jednocześnie prowadził intensywną pracę pisarską, zabierał głos w aktualnych sprawach, zajmował się zagadnieniami społecznymi. Był człowiekiem wielkiej gorliwości, jeśli chodzi o zbawienie dusz. Wiele godzin spędzał w konfesjonale. Praktykował surowe umartwienia, sporo czasu spędzał na modlitwie.
Pozbawiony słuchu i cierpiący fizycznie, resztę lat spędził na modlitwie i kontemplacji. Wyczerpany pracą apostolską, zmarł w opinii świętości 16 grudnia 1916 r. 16 października 1988 r., w 10. rocznicę swego pontyfikatu, beatyfikował go św. Jan Paweł II. Bł. Honorat jest głównym patronem diecezji łowickiej.
W ikonografii bł. Honorat przedstawiany jest w habicie kapucynów.
Oświadczenie prezesa NIK w sprawie wycieku „taśm Banasia”
https://www.youtube.com/watch?
https://gloria.tv/post/
SPRZEDAM POLSKĘ_ Debata Wyborcza 2023_w_TVP
Sprzedam Polskę – msp.gov.pl Aktualizacja: 2010-05-16 Minister skarbu PO/PSL “Jacek Rostowski” obywatel Wielkiej Brytanii – Jan Vincent-Rostowski (Rothfeld) zamieścił w tygodniku “The Economist” ogłoszenie o sprzedaży ponad 670 polskich spółek z ponad 40 sektorów gospodarki. Ogłoszenie polskiego Ministerstwa Skarbu Państwa w “The Economist”, 8-14 maja 2010 r. ( Katastrofa Smoleńska 10.04.2010r?.) Nie pamiętał o aferze Amber Gold i 19 tysiącach oszukanych Polakach bo Europa była w “kryzysie”. Dlatego przygotowali wyprzedaż Polski i stworzenie Zielonej Wyspy (dla kogo) bez milionów Polaków, którzy za chlebem wyjechali? Gdzie są kioski RUCH i ludzie tam pracujący? Z czego żyją rolnicy, jeżeli nie uprawiają buraków bo wyprzedano cukrownie, nie żyją z uprawy maku a narkomanów(ilu?) nie oddają mleka bo mleczarni brak? Gdzie są polskie zakłady przetwórcze by mieli godne dochody z uprawy zboża, owoców , warzyw? Polskie małe sklepy zastąpiły obce hipermarkety – czy jest tyle polskich w UE by pracowały na dobro Polaków?
TYLKO JEDYNIE RZĄD POLSKI KRADNIE POLAKOM EMERYTURY POLSKIE W USA. INNE PAŃSTWA NA ŚWIECIE SZANUJĄ SWOICH OBYWATELI A JEST 110 NARODOWOŚCI W USA.
Debata Wyborcza 2023
Obiektywnie – najlepiej wypadła PiS i KONFEDERACJA.
Poprzednim razem nikt KONFEDERACJI nie zapraszał nawet Tv TRWAM i Radio Maryja, bo Grzegorz Braun mówił o Bogu. Tak jest obecnie – Partia „Polska Jest Jedna” jest omijana nawet przez Kościól Katollcki a to jest szczególna Partia Katolicka, bo Rafał Piech patriota mówi o Jezusie KRÓLU POLSKI, który powinien być już pond 100 lat temu uznany przez Rząd i Episkopat, bo Król Polski jest Jedyną Nadzieją i Ratunkiem na POKÓJ w Polsce i na świecie.
Tusk –‘Rudy’ to śliski migacz i podły złośliwiec!

BÓG OJCIEC do NARODU POLSKIEGO


CO ANTYCHRYST ZROBI W IZRAELU JEST SZOKUJĄCE | PROROCTWO BIBLIJNE
OSTRZEŻENIE MATKI BOSKIEJ: 6 WYDARZEŃ OBJAWIONYCH BRAZYLIJSKIEJ ZAKONNICY
|
|
Groźby współzałożyciela Hamasu: Nie będzie już syjonizmu ani zdradzieckiego chrześcijaństwa
Krzysztof Kwiatkowski, a potem Jarosław Gowin, będąc kolejno ministrami sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska, zacieśniali współpracę ze swoim rosyjskim odpowiednikiem m.in. w zakresie więziennictwa, wymiany informacji między polskimi a rosyjskimi sądami, a także reformy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – ustaliła „Gazeta Polska”.
Krzysztof Kwiatkowski, który został ministrem sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska w 2009 roku, zaczął wzmacniać relacje z Rosją. Jego działania obejmowały m.in. organizację staży w Rosji dla polskich prawników, zawarcie porozumienia w zakresie współpracy sądów w sprawach cywilnych i karnych, a także powoływanie wspólnych zespołów śledczych.
Chcesz dowiedzieć się więcej? Przeczytaj pełny artykuł Piotra Nisztora w najnowszym wydaniu „Gazety Polskiej”, ujawniający szczegóły na temat tej niezwykłej współpracy pomiędzy Polską a Rosją.
Rafał Piech z PJJ: Żadna partia tego nie mówi.
Tylko w Polsce jest to blokowane
https://www.youtube.com/watch?
PiS TO PARTIA KATOLICKA? ODPOWIEDŹ JEST JASNA!
O TYM NIE USŁYSZYSZ W INNYCH MEDIACH! GADOWSKI O WOJNIE W IZRAELU MÓWI JAK JEST!
https://youtu.be/Yj5EZo76Jj0?
Przekaz Naszego Pana Jezusa Chrystusa do Luz de Marii – 11 Października, 2023 r.

Umiłowane dzieci:
BŁOGOSŁAWIĘ WAS MOJĄ MIŁOŚCIĄ, BŁOGOSŁAWIĘ MOIM MIŁOSIERDZIEM, BŁOGOSŁAWIĘ WAS MOIMI RĘKAMI.
Moi umiłowani, wzywam was do modlitwy, aby wrogowie istot ludzkich wysłani przez diabła znaleźli w każdym z Moich dzieci Wiarę, Nadzieję, Miłość i Mądrość niezbędną do bycia nosicielami Mojej Miłości, a demony szybko się oddaliły.
W tej chwili niezbędna jest prawdziwa wiara w Moje Przykazania i pozostawanie uważnym, aby zaakceptować to, co Moje i zdecydowanie odrzucić to, co jest poza Moją Prawdą.
Widmo wojny przebiega przez Bliski Wschód, odsłaniając historię.
ZAPRASZAM WAS DO SZCZEGÓLNEJ MODLITWY 13 PAŹDZIERNIKA, UPAMIĘTNIAJĄCEJ OBJAWIENIA MOJEJ MATKI W FATIMIE, GDZIE PROSIŁA O POKÓJ W SERCACH SWOICH DZIECI.
Europa cierpi z powodu konsekwencji tej wojny, terror był i będzie obecny, co skłoniło kilka krajów do podjęcia środków bezpieczeństwa. Moje dzieci, niektóre granice zostaną zamknięte, ponieważ pozostaniemy w stanie gotowości.
MÓDLCIE SIĘ DZIECI, MÓDLCIE SIĘ MOCNO, MÓDLCIE SIĘ SERCEM. MODLITWA CZYNI CUDA, NIEZBĘDNE W TEJ CHWILI CIEMNOŚCI, W KTÓREJ SŁOŃCE CIEMNIEJE ZWIASTUJĄC, ŻE CIEMNOŚĆ, W KTÓRĄ JEST SPOWITA LUDZKOŚĆ, TRWA.
W niektórych krajach dochodzi do aktów terrorystycznych. Moje dzieci muszą zrozumieć, że zło szerzy się na Ziemi, niosąc w ręku starożytną ostrą broń, ubrane w tunikę niosącą ból i cierpienie Moich dzieci.
PRZYGOTUJCIE SIĘ, MOJE DZIECI, PRZYGOTUJCIE SIĘ!
Módlcie się Moje dzieci, módlcie się za siebie.
Módlcie się Moje dzieci, módlcie się, aby stworzenie ludzkie powróciło do Mnie.
Módlcie się Moje dzieci, módlcie się za tych, którzy nie wierzą i nie chcą zaakceptować rzeczywistości.
Módlcie się Moje dzieci, módlcie się za Hiszpanię, Włochy i Francję.
Módlcie się Moje dzieci, módlcie się o pokój dla ludzkości.
Módlcie się Moje dzieci, choroba postępuje i pojawia się ponownie, wzmocnijcie organizm.
Moje dzieci, te chwile niepewności nasilają się, gdy ze zdumieniem obserwuję, jak spełnia się wszystko, co wam objawił Mój Dom.
Oddalenie się Moich dzieci od Mojego boku i od Matczynej Miłości Mojej Najświętszej Matki zatwardza ich serca i prowadzi na zatracenie.
NIECH KAŻDY PRZEJMIE STER SWOJEGO ŻYCIA I UPEWNI SIĘ, ŻE JEST NA MOICH WODACH. JESTEM MIŁOŚCIĄ, MIŁOSIERDZIEM, POKOJEM, BRATERSTWEM, „JA JESTEM, KTÓRY JESTEM”. (Wj 3, 14; J 8, 58)
Bądźcie posłańcami Mojej Miłości. Pilnie jest, abyście przyszli do Mnie niezwłocznie i bez zwłoki, abyście mogli ocalić swoją duszę. Bądźcie rozmodleni w waszych działaniach i uczynkach. Bądźcie różnicą pośród tej zdemoralizowanej ludzkości. Błogosławię was Moją Miłością. Wasz Jezus.
Witaj, Najczystsza Maryjo, bez grzechu poczęta (X3)
Komentarz Luz de Marii
Bracia:
Modlitwa jest niewyczerpanym źródłem ochrony i miłości do bliźniego.
Widzimy chaotyczny scenariusz, który przeskakuje z chwili na chwilę. Musimy się modlić, nauczyć się ostrożności i podejmować bezpieczne kroki, bez pośpiechu. Jako ludzkość znajdujemy się w obliczu tego, co w pewnym momencie się rozprzestrzeni.
Módlmy się sercem, mając nadzieję, że nasza modlitwa, jeśli to możliwe, dokona nowego osobistego cudu i nawrócenia brata na ziemi. Bóg jest ten sam wczoraj, dziś i na wieki.
Amen.
Szanowna Pani, Droga Obrończyni Życia Dzieci!
Agresywny mężczyzna zaatakował dziewczyny prolife. Nasze wolontariuszki prowadziły jedną z serii pikiet „Sejm bez aborterów” i pokazywały, że minister zdrowia Katarzyna Sójka z PiS głosowała przeciw życiu. Napastnik popychał je, wyrywał im plakat i zniszczył stojak.
Video z zajścia może Pani zobaczyć poniżej.
W ostatnim tygodniu przed wyborami zintensyfikowaliśmy działania na ulicy, aby pomóc ludziom zadecydować, na kogo głosować w niedzielę. Pokazujemy prawdę, której nie można zobaczyć w wiodących mediach. Z tą prawdą trzeba dotrzeć bezpośrednio do wyborców. Jesteśmy na ulicach, aby być głosem nienarodzonych dzieci i w ich imieniu wołać: „nie głosujcie na aborterów!”
Wściekłość zwolenników aborcji pokazuje nam, że nasze działania są konieczne i potrzebne. Dlatego nie ustąpimy na ostatniej prostej przed niedzielnymi wyborami.
To jeszcze kilka dni, aby przestrzec ludzi, który z posłów pozwala na zabijanie nienarodzonych dzieci. Dlatego w całej Polsce kontynuujemy akcję. Jej kolejne odsłony może Pani zobaczyć na naszych profilach w mediach społecznościowych:
Facebook:
https://www.facebook.com/
Instagram:
https://www.instagram.com/
Twitter: https://twitter.com/
Banbye:
https://banbye.com/channel/ch_
YouTube:https://www.youtube.
Rumble: https://rumble.com/c/c-3027020
Oraz na portalu Fundacji: www.RatujZycie.pl
Z kolei na stronie www.SejmBezAborterow.pl znajdzie Pani listę posłów, którzy głosowali przeciw życiu. Jeśli planowała Pani zagłosować na któregoś z nich, warto przenieść głos na kandydata o podobnych poglądach – ale głosującego prolife.
Serdecznie Panią pozdrawiam!
|
PS – Gdy agresor zaatakował, dziewczyny wezwały patrol Policji. Wcześniej twierdzili, że nie mogą nam dać asysty do pikiety. Straty po stronie Fundacji to baner (nie musimy go odkupywać, bo kampania SBA już się kończy) oraz stojak (1000 złotych – ten koszt będziemy musieli ponieść).
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/
ZROZUM ZNAK MATKI BOŻEJ ZASŁANY 13 PAŹDZIERNIKA 2023 ROKU | Ojciec Oliveira


Nie wszystkie klasztory chciały przyjąć reformę. Siostry zmobilizowały do „obrony” wiele wpływowych osób. Doszło do tego, że Teresie zakazano tworzenia nowych klasztorów (1575). Nałożono na nią nawet „areszt domowy” i zakaz opuszczania klasztoru w Avila. Nasłano na nią inkwizycję, która przebadała pilnie jej pisma, czy nie ma tam jakiejś herezji. Nie znaleziono wprawdzie niczego podejrzanego, ale utrzymano zakaz opuszczania klasztoru. W tym samym czasie prześladowanie i niezrozumienie dotknęło również św. Jana od Krzyża, którego więziono i torturowano.





