MK Ultra- wersja TV 2.0 czyli Tell -lie-vision
Pinokio przerasta samego siebie.

DRUGI DZIEŃ NOWENNY – 21 WRZEŚNIA
TRZECI DZIEŃ NOWENNY – 22 WRZEŚNIA
CZWARTY DZIEŃ NOWENNY – 23 WRZEŚNIA
PIATY DZIEŃ NOWENNY – 24 WRZEŚNIA
SZÓSTY DZIEŃ NOWENNY – 25 WRZEŚNIA
SIÓDMY DZIEŃ NOWENNY – 26 WRZEŚNIA
ÓSMY DZIEŃ NOWENNY – 27 WRZEŚNIA
DZIEWIĄTY DZIEŃ NOWENNY – 28 WRZEŚNIA
DRUGI DZIEŃ NOWENNY – 21 WRZEŚNIA
TRZECI DZIEŃ NOWENNY – 22 WRZEŚNIA
CZWARTY DZIEŃ NOWENNY – 23 WRZEŚNIA
PIATY DZIEŃ NOWENNY – 24 WRZEŚNIA
SZÓSTY DZIEŃ NOWENNY – 25 WRZEŚNIA
SIÓDMY DZIEŃ NOWENNY – 26 WRZEŚNIA
ÓSMY DZIEŃ NOWENNY – 27 WRZEŚNIA
DZIEWIĄTY DZIEŃ NOWENNY – 28 WRZEŚNIA
Szanowni Państwo
w serialu dla dzieci Netflixa w serii skierowanej do 7-latków pojawił się lesbijski pocałunek! Gdzie my jesteśmy?
Serial Park Jurajski to historia przygód grupy nastolatków spędzających wakacje na wyspie Isla Nublar, ewakuowanych tam po wydarzeniach z Jurassic World 2015.
W sezonie 5 odcinku 9 bohaterka Yazz wyjawia Sammy, co do niej czuje i w końcu się całują.
Następnie zarówno ich przyjaciele, jak i ich rodziny wspierają lesbijski związek ze względu na to, jak rzekomo szczęśliwe są te dwie „dziewczyny”, jak lubią się nazywać….
Jak możecie sobie Państwo wyobrazić, sprawa rozpętała falę oburzenia na całym świecie.
Jeśli my, rodzice, nie możemy być spokojni, gdy nasze dzieci oglądają wydawałoby się bezpieczne dla nich seriale, to po prostu nie będziemy już więcej podejmować tego ryzyka.
Piłka jest po stronie Netflixa. Musi zdecydować, czy podąża za agendą LGBT, czy za dobrem rodzin wychowujących dzieci.
W tej chwili stawianie na agendę LGBT nie wydaje się zbyt dobrym posunięciem: od października ubiegłego roku Netflix stracił już DWIE trzecie swojej giełdowej wartości. Jest na tym samym poziomie, co przed pandemią, tak jakby nie wykorzystał szansy, by w porę się opamiętać…
Niedawno Netflix szokował filmem Paradise PD pokazującym Jezusa Chrystusa jako postać pełną przemocy. CitizenGO uruchomiło wtedy kampanię i dostarczyliśmy ponad pół miliona podpisów do siedziby Netflixa.
Wcześniej, na Boże Narodzenie, wsławili się inną bluźnierczą produkcją, i wtedy CitizenGO zmobilizowało ponad milion osób protestujacych w tej sprawie.
To trwa i trwa i jesteśmy przekonani, że powoli akcje CitizenGO odnoszą swój skutek.
Teraz decyzja należy do Netflixa.
Niedawno odnieśliśmy inne wielkie zwycięstwo w USA polegające na tym, że EWTN, katolicki kanał Matki Angeliki, pozostał na platformie DirecTV.
Udało nam się to, ponieważ było nas tysiące, którzy napisali do dyrektora generalnego platformy. I to był bardzo skuteczny sposób nacisku.
Jedna wiadomość, druga, kolejna, kolejna, kolejna. Wyobrażacie sobie Państwo, że dostajecie tysiące i tysiące maili ze skargami?
To właśnie musimy zrobić z Netflixem. Wysłać im jeden mail i kolejny, i kolejny, i kolejny…..
Z każdym podpisem w tej kampanii wysyłamy maila do CEO Netflixa.
To jedyny sposób, aby powstrzymać ich od lekceważenia swoich głównych klientów.
Czy chcecie Państwo im to powiedzieć teraz? Podpiszcie, proszę, naszą petycję!
Dziękuję za wszystko, co Państwo robią,
Paweł Woliński z całym zespołem CitizenGO
P.S. Musimy stanąć razem jako tysiące rodziców, aby pokazać CEO Netflixa, że jesteśmy zdeterminowani. Bardzo proszę podpisać i udostępnić naszą petycję.
|
|
|
Szanowni Państwo, |
|
17 września 1939 r., łamiąc polsko-sowiecki pakt o nieagresji zawarty 25 lipca 1932 r., Armia Czerwona przekroczyła granice Rzeczypospolitej Polskiej, realizując ustalenia zawarte w tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow. Przed samym atakiem, sowiecki komisarz spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow odczytał ambasadorowi RP w Moskwie Wacławowi Grzybowskiemu krótką notę, w której nie wspominając ani słowem o wspomnianym pakcie, za powód wkroczenia wojsk sowieckich do Polski i unieważnienia polsko-sowieckiej umowy o nieagresji podawał „wewnętrzne bankructwo państwa polskiego” i „troskę Rządu Sowieckiego o zamieszkującą terytorium Polski pobratymczą ludność ukraińską i białoruską”. |
|
POLSKA BEZSILNA WOBEC SOJUSZU DWÓCH TOTALITARYZMÓW |
|
Sowieckie siły inwazyjne liczyły ponad 600 tysięcy żołnierzy, którym teoretycznie mogło stawić opór ok. 200 tysięcy Polaków stacjonujących we wschodnich województwach. Wieczorem tego dnia w kwaterze głównej marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego zalecono jednak nie podejmować walki z najeźdźcą, z wyjątkiem ataku z jego strony lub próby rozbrojenia. Zamiast obrony Wódz Naczelny zarządził wycofywanie się najkrótszymi drogami do Rumunii i na Węgry. Skwapliwie wykorzystywali to Sowieci, namawiając wielu polskich wojskowych do poddawania się. W wielu wypadkach doszło jednak do zażartych walk, jak nad Słuczą i nad Styrem, pod Szackiem czy Wytycznym. Legendarne stały się zmagania obrońców Grodna, bitwa pod Szackiem czy pod Jabłonią i Milanowem. Do końca września Sowieci zajęli jednak wschodnie województwa Rzeczypospolitej. Na podbitych terenach dokonywali pierwszych zbrodni, głównie na wojskowych. W Grodnie rozstrzelali grupę wziętych do niewoli obrońców miasta. W szpitalu w Mielnikach wymordowali żołnierzy i oficerów KOP, rannych pod Szackiem. Było to jednak dopiero preludium krwawej rozprawy z narodem polskim, którego symbolami stały się masowe wywózki na Syberię i do Kazachstanu, zbrodnia katyńska, mordy więzienne NKWD. |
|
ROSJA WCIĄŻ PODTRZYMUJE TEZY STALINOWSKIEJ PROPAGANDY |
|
Przez 50 lat (1940–1990) władze sowieckie zaprzeczały swojej odpowiedzialności za zbrodnię katyńską. 13 kwietnia 1990 r. oficjalnie przyznały, że była to „jedna z ciężkich zbrodni stalinizmu”. Mimo to w późniejszym okresie organy wymiaru sprawiedliwości i liczni politycy Federacji Rosyjskiej systematycznie pomniejszają wymiar tego przestępstwa. Wyraźnie można zauważyć w powstających zwykle na zamówienie i na koszt państwa wielkich produkcjach filmowych kult tzw. Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, którym to mianem określa się część II wojny światowej, liczonej od napaści niemieckiej na Sowiety. Utrwala się więc fałszywy przekaz, iż w latach 1939-1941 Związek Sowiecki nie brał udziału w konflikcie a tym bardziej, że był jednym z dwóch jego inicjatorów. Wielka Wojna Ojczyźniana używana jest szczególnie przez ekipę Władimira Putina jako mit założycielski współczesnej Rosji, na którym buduje się tożsamość państwową, jedność społeczeństwa rosyjskiego a także skwapliwie wykorzystuje go w polityce zagranicznej. Szczególnie podkreślane jest to w kontekście “obrony” przez Rosję innych państw, w których plenić się ma odrodzony nazizm. |
|
RAZEM DAJEMY ODPÓR ROSYJSKIEJ PROPAGANDZIE |
|
Roty Marszu Niepodległości, Stowarzyszenie Marsz Niepodległości oraz Straż Narodowa zapraszają na pikietę, która odbędzie się 17 września (sobota) o godz. 14:00 pod ambasadą Federacji Rosyjskiej w Warszawie, przy ul. Belwederskiej 49. Nie wolno bowiem być obojętnym wobec zakłamanego przekazu serwowanego przez Kreml. Historia, również ta najnowsza, uczy że fałszowanie faktów jest w praktyce jednym z pierwszych etapów zaplanowanej na dłużej hybrydowej wojny. Długotrwałe programowanie umysłów ułatwia późniejszą agresję militarną Rosji. Będziemy więc stale przypominać o tych zależnościach, nagłaśniać je i domagać się od władz rosyjskich postawienia wreszcie na prawdę, jako podstawę dobrosąsiedzkich stosunków. |
|
Dzięki wspólnemu zaangażowania Państwa oraz naszych działaczy i wolontariuszy jesteśmy w stanie skutecznie nagłaśniać ten problem. Nie mam wątpliwości, że musimy kontynuować takie działania. Pragnę zwrócić uwagę na ich finansowy aspekt. Nie dysponujemy bajońskimi sumami, na jakie może sobie pozwolić rząd rosyjski. Nasze sukcesy w dużej mierze zależą od poparcia takich ludzi jak Państwo, rozumiejących współczesne zagrożenia naszej cywilizacji, państwa i narodu. Tradycyjnie proszę więc o partycypację w ponoszonych przez nas wydatkach. Państwa partycypacja w ponoszonych przez nas wydatkach, będzie umożliwiała nam przygotowanie tego tak ważnego wydarzenia. Przeprowadzenie tej manifestacji wymaga od nas promocji wydarzenia w internecie, przygotowania grafik, zdjęć, Ponadto, przygotowanie transparentów i flag oraz kosztów obsługi sprzętu audiowizualnego do nagłośnienia tego wydarzenia. Trzeba pamiętać, że to wydarzenie niesie również za sobą wydatki związane z logistyką i organizacją całości zdarzenia. Takie wydarzenia możliwe są tylko dzięki hojności naszych Darczyńców. Wierzę, że z Państwa pomocą będziemy po raz kolejny zdolni wspólnie zadbać o przyszłość naszej Ojczyzny. Z góry dziękuję za wszelkie darowizny. |
|
Stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości |
|
|
|
Adres korespondencyjny: Ul. Przechodnia 32, 05-800 Pruszków Stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości © 2021 |

|
„Oto Ten przeznaczony jest na upadek… A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 34a. 35).
Przez wiele stuleci Kościół obchodził dwa święta dla uczczenia cierpień Najświętszej Maryi Panny: w piątek przed Niedzielą Palmową – Matki Bożej Bolesnej oraz 15 września – Siedmiu Boleści Maryi. Pierwsze święto wprowadzono najpierw w Niemczech w roku 1423 w diecezji kolońskiej i nazywano je „Współcierpienie Maryi dla zadośćuczynienia za gwałty, jakich dokonywali na kościołach katolickich husyci”. Początkowo obchodzono je w piątek po trzeciej niedzieli wielkanocnej. W roku 1727 papież Benedykt XIII rozszerzył je na cały Kościół i przeniósł na piątek przed Niedzielą Palmową. Od XIV w. często pojawiał się motyw siedmiu boleści Maryi. Są nimi:
Wśród świętych, którzy wyróżniali się szczególniejszym nabożeństwem do Matki Bożej Bolesnej, należy wymienić siedmiu założycieli zakonu serwitów (w. XIII), św. Bernardyna ze Sieny (+ 1444), bł. Władysława z Gielniowa (+ 1505), św. Pawła od Krzyża, założyciela pasjonistów (+ 1775) i św. Gabriela Perdolente, który sobie obrał imię zakonne Gabriel od Boleści Maryi (+ 1860). Ikonografia chrześcijańska zwykła przedstawiać Matkę Bożą Bolesną w trojaki sposób: najdawniejsze wizerunki pokazują Maryję pod krzyżem Chrystusa, nieco późniejsze (od XIV w.) w formie Piety, czyli jako rzeźbę lub obraz Maryi z Jezusem złożonym po śmierci na Jej kolanach. W tym czasie pojawiają się obrazy i figury Maryi z mieczem, który przebija jej pierś lub serce. Potem pojawia się więcej mieczy – do siedmiu włącznie. Znany jest także średniowieczny hymn Stabat Mater, opiewający boleści Maryi. Wątek współcierpienia Maryi w dziele odkupienia znajduje swoje odzwierciedlenie także w znanym polskim nabożeństwie wielkopostnym (Gorzkie Żale). Przez wspomnienie Maryi Bolesnej uświadamiamy sobie cierpienia, jakie były udziałem Matki Bożej, która – jak nikt inny – była zjednoczona z Chrystusem, również w Jego męce, cierpieniu i śmierci. |






W 614 r. na Ziemię Świętą napadli Persowie pod wodzą Chozroeza. Zburzyli wówczas wszystkie kościoły, także i kościół Bożego Grobu, a wiedząc, jak wielkiej czci doznaje Krzyż Pana Jezusa, zabrali go ze sobą. Cały świat modlił się o odzyskanie Krzyża Świętego. Po zwycięstwie, jakie cesarz Herakliusz odniósł nad Chozroezem, w traktacie pokojowym Persowie zostali zmuszeni do oddania świętej relikwii (628). Podanie głosi, że kiedy sam cesarz chciał na swoich ramionach zanieść Krzyż Chrystusa na Kalwarię, mógł to uczynić dopiero wówczas, kiedy zdjął swoje królewskie szaty. Jest to legenda, gdyż ze świadectwa św. Cyryla Jerozolimskiego (+ 387) wiemy, że już za jego czasów czcigodną relikwię podzielono na drobne części i rozesłano je niemal po wszystkich okolicznych kościołach.
Kościół w Krzyżu Jezusa widział zawsze ołtarz, na którym Syn Boży dokonał zbawienia świata. Dlatego każda jego cząstka, tak obficie zroszona Jego Najświętszą Krwią, doznawała zawsze szczególnej czci. Nie chodzi w tym wypadku o autentyczność poszczególnych relikwii, ale o fakt, że przypominają one Krzyż Chrystusa i wielkie dzieło, jakie się na nim dokonało dla dobra rodzaju ludzkiego.
O ukrzyżowaniu Pana Jezusa piszą wszyscy Ewangeliści. Co więcej, podają bardzo szczegółowe okoliczności tego wydarzenia. Według świadectwa Ewangelistów Pan Jezus został ukrzyżowany około godziny 12, a umarł o godzinie 15. Jego pogrzeb odbył się ok. godziny 17.
Kara ukrzyżowania była u Żydów znana, chociaż w prawie mojżeszowym nie była przewidziana. Aleksander Janneusz (103-76 przed Chrystusem) użył jej dla ukarania zbuntowanych przeciwko niemu faryzeuszów. Taką karę stosowali powszechnie Fenicjanie, Kartagińczycy, Persowie i Rzymianie. Ci ostatni jednak nie stosowali jej wobec obywateli rzymskich. Była to bowiem kara uznawana za hańbiącą i bardzo okrutną. Skazańca odzierano z szat, rzucano go na ziemię, rozciągano mu ramiona i nogi, przybijając je do krzyża. Skazaniec konał z omdlenia i gorączki, dusił się. Na domiar złego wisielca nękało mnóstwo komarów, a bywało, że konającego rozrywały sępy. Krzyż miał zwykle kształt litery T (tau). Ponieważ śmierć na krzyżu miała wszystkie znamiona hańby, dlatego cesarz Konstantyn Wielki zniósł karę śmierci przez ukrzyżowanie (316).
Największą część drzewa Krzyża świętego posiada obecnie kościół św. Guduli w Brukseli. Bazylika św. Piotra w Rzymie przechowuje część relikwii, którą cesarze bizantyjscy nosili na piersi w czasie największych uroczystości. W skarbcu katedry paryskiej jest cząstka Krzyża świętego, podarowana przez polską królową Annę Gonzagę, którą miała otrzymać od króla Jana Kazimierza. Największą część Krzyża świętego w Polsce posiadał kościół dominikanów w Lublinie (zostały one skradzione w roku 1991, chociaż nadal w kościele tym znajdują się dwa inne relikwiarze Krzyża świętego). Stosunkowo dużą część Krzyża świętego posiada kościół św. Krzyża na Łysej Górze pod Kielcami. Miał ją podarować benedyktynom św. Emeryk (+ 1031), syn św. Stefana, króla Węgier (+ 1038). Od tej relikwii i klasztoru pochodzi nazwa „Góry Świętokrzyskie”. Wreszcie dość znaczna relikwia Krzyża świętego znajduje się w bazylice Krzyża Świętego w Rzymie.
Ku czci Krzyża Świętego wzniesiono mnóstwo kościołów. W samej Polsce jest ich ponad 100. Istnieje również kilka rodzin zakonnych – męskich i żeńskich – pod nazwą Świętego Krzyża. Wśród nich najliczniejsze to Zgromadzenie Św. Krzyża, założone w 1837 r., a zatwierdzone przez Rzym w 1855 r.
Na czele czcicieli Krzyża stoi św. Paweł Apostoł. Szczególnym nabożeństwem do Krzyża wyróżniała się św. Helena, cesarzowa. Jednak na wielką skalę kult Krzyża zapoczątkowało średniowiecze, kiedy to bardzo żywo i powszechnie rozwinął się kult męki Pańskiej. Wśród świętych wyróżnili się tym nabożeństwem: św. Bernard z Clairvaux (+ 1153), św. Franciszek z Asyżu (+ 1226), św. Bonawentura (+ 1274), św. Filip Benicjusz (+ 1285), a w latach późniejszych bł. Władysław z Gielniowa (+ 1505), św. Piotr z Alkantary (+ 1562), św. Jan od Krzyża (+ 1591) i św. Paweł od Krzyża (+ 1775). W nagrodę za serdeczne nabożeństwo do swojej męki Jezus obdarzył wielu świętych darem stygmatów. Dzieje Kościoła znają aż 330 podobnych wypadków. Pierwszy stwierdzony historycznie fakt stygmatów spotykamy u św. Franciszka z Asyżu. W ostatnich czasach mówiło się głośno o stygmatykach: Teresie Neumann z Konnersreuth (+ 1962) i o św. o. Pio (+ 1969).
Od I w. spotykamy krzyże wypisywane, rysowane czy ryte graficznie – i to w najróżnorodniejszych formach i symbolice, której postacią naczelną jest zawsze Chrystus. Od IV w. spotykamy krzyże bez Ukrzyżowanego, ale za to bogato wykładane szlachetnymi kamieniami i złotem (crux gemmata). Ich forma jest także różna. Spotykamy między innymi krzyże Chrystusa, Piotra, Andrzeja, św. Pachomiusza, krzyż etiopski, ormiański, jerozolimski itp. We wczesnym średniowieczu zwykło się wyrabiać krzyże (pasje) z wizerunkiem Chrystusa, ale z koroną królewską (diademem) na głowie. Od wieku XII datują się krzyże współczesne, pełne wyrazu cierpienia i grozy. Najdawniejszy krzyż znaleziono w Herkulanum, w jednym z domów zasypanego przez wulkan (Wezuwiusz) w roku 63 i 79, którego to odkrycia dokonano w 1748 roku. Na jednej ze ścian domu znaleziono wyraźny odcisk dużego krzyża, który tam wisiał. Jest nawet otwór po gwoździu w ścianie, na którym ten krzyż był umieszczony.
Krzyż Chrystusa czci się także czyniąc znak krzyża. Początkowo czyniono krzyż nad przedmiotami, kreśląc go dłonią. Miał on być wyznaniem wiary, chronić od nieszczęść, sprowadzać Boże błogosławieństwo. Zwyczaj ten sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa. Był on traktowany jako credo katolickie, streszczenie najważniejszych prawd wiary. Słowami podkreślano wiarę w Boga w Trójcy Świętej jedynego, a ruchem ręki podkreślano nasze zbawienie przez Chrystusową mękę i śmierć. O znaku krzyża świętego pisze już Tertulian (+ ok. 240). Św. Hieronim mówi o nim w liście do Eustochii. Pierwsi chrześcijanie tym znakiem posługiwali się bardzo często. Kościół zachował ten zwyczaj, kiedy w liturgii błogosławi swoich wiernych.
Dzisiejsze święto przypomina nam wielkie znaczenie krzyża jako symbolu chrześcijaństwa i uświadamia, że nie możemy go traktować jedynie jako elementu dekoracji naszego mieszkania, miejsca pracy czy jednego z wielu elementów naszego codziennego stroju.

Gazeta Warszawska
This issue will present the 5 last articles.
Kanon Rzymski i Nowa Msza (
http://www.gazetawarszawska.
Pewnej nocy, wiele lat temu, znalazłem się w nietypowej kłótni w barze przy Drugiej Alei na środkowym Manhattanie. Z powodów, o których dawno
Co rozumie Shia LaBeouf, a biskup Barron nie (
http://www.gazetawarszawska.
Nowa Msza jest nieautentyczna
Jeśli jesteś nastawiony na katolicką dyskusję online, prawdopodobnie widziałeś przynajmniej fragmenty wywiadu biskupa Roberta Barrona z Shią
LaBeoufem, aktorem, który stał się katolikiem po tym, jak w filmie wcielił się w postać św. Ojca Pio z Pietrekliny. Najbardziej
rozpowszechnionym (przynajmniej w moim zakątku katolickiego świata) było stwierdzenie, że woli starą łacińską Mszę od nowszego rytu,
ponieważ „wydaje mi się, że nie sprzedają mi samochodu”.
Protokoły Mędrców Syjonu – wszystko co chciałbyś wiedzieć ale boisz się zapytać (
http://www.gazetawarszawska.
Protokoły Mędrców Syjonu – wszystko co chciałbyś wiedzieć ale boisz się zapytać
Wybitny znawca negatywnego wpływu Żydów na Zachodnią Cywilizację, Andrew Joyce z TOO rozmawia z Frodi Midjord z Guide to Kulchur. By ułatwić
czytanie, nie zawsze jest to dosłowna transkrypcja, która (po angielsku) jest dostępna tutaj:
https://katana17.com/2020/11/
Midjord: Więc zajmijmy się tym. Po prostu weźmy to w określonej kolejności. Porozmawiajmy najpierw o tym, co Protokoły twierdzą same w sobie z
punktu widzenia dokumentu lub książki. A potem możemy przejść przez to, czym myślimy, że są i jak powstały. A dalej możemy porozmawiać o
kontekście historycznym, a następnie o wpływie, jaki wywarły one w ciągu stu dwudziestu lat, odkąd zostały opublikowane. Ale Andrew, co możemy
powiedzieć o samych Protokołach? Za co się podają?
Witold Jurasz: Ukraina miała prawo zamordować Darię Duginę (
http://www.gazetawarszawska.
Polska pogłębia jedynie swój upadek – rezuny naszym standardem.
Red. Gazeta Warszawska
+
– W przeciwieństwie do bardzo wielu ekspertów w Polsce zakładających, że śmierć Darii Duginy była dziełem FSB, nie wykluczam, a co więcej
uważam, że nie byłoby w tym nic negatywnego, gdyby to Ukraina stała za jej zabójstwem. Moim zdaniem Ukraina miała prawo ją zamordować. Jej
zabójstwo miało sens polityczny – wysłało sygnał do grupy zajmującej się w Rosji ideologią i propagandą, żeby nie szaleli, bo może spotkać
ich za to kara – mówi w rozmowie z Interią były polski dyplomata Witold Jurasz. – Putin może oddać terytorium, ale nie może stracić twarzy.
Jeśli straci twarz, to straci władzę. A jeśli straci władzę, to zapewne również życie – dodaje dziennikarz i publicysta.
Why do the British hide the truth about Polish history (
http://www.gazetawarszawska.
https://www.youtube.com/watch?
If you’re not interested any more » unsubscribe (
http://www.gazetawarszawska.
![]()
Szanowna Pani, z końcem wakacji, funkcję dyrektora Teatru Dramatycznego w Warszawie objęła Monika Strzępka. Uroczystą inauguracją jej pięcioletniej kadencji była manifestacja zatytułowana „Sabat Dobrego Początku”. Podczas wydarzenia, które odbyło się w samym centrum Warszawy, kierownictwo teatru i lewicowi aktywiści dokonali wulgarnej profanacji, wyszydzając katolicką procesję. W uroczystym orszaku wniesiono do teatru rzeźbę „złotej waginy”, którą ustylizowano na podobieństwo figury Matki Bożej.
Zdaniem nowej dyrektor placówki, skandaliczna rzeźba nie jest znakiem upadku kultury, lecz symbolem „wartości, które wyznaje i którymi będzie się kierować, transformując Teatr Dramatyczny w feministyczną instytucję kultury”, której hymnem miałby zostać wulgarny utwór „Viva La Vulva” (Niech żyje srom). Działalność tego teatru to miliony dotacji z budżetu Warszawy.
W tym samym czasie „Krytyka Polityczna” ujawniła agresywne plany lewicy wobec chrześcijan, żądając bezkarności obrażania uczuć religijnych. Na łamach czasopisma pojawił się manifest wzywający do „zgilotynowania” wolności religijnej, nazywając ją „tyranią”, która „gwarantuje bezkarność represyjnym, roszczeniowym, okrutnym instytucjom”. Oburzający artykuł współbrzmi z zapowiedzią „opiłowywania chrześcijan” podczas Campusu Polska Rafała Trzaskowskiego. To ten plan wdrażają lewicowe prowokacje Teatru Dramatycznego.
Nie mogąc pozwolić, by agresja wobec chrześcijan była szerzona, i to za publiczne środki z budżetu Warszawy, podjęliśmy szereg działań prawnych. Do Prezydenta Warszawy wpłynęły już nasze pisma, w których w trybie dostępu do informacji publicznej domagamy się szczegółowych informacji o finansowaniu „Sabatu Dobrego Początku” oraz wulgarnej rzeźby. Jeśli odpowiedzi dostarczą nam dowodów niegospodarności, sprawą zainteresujemy Regionalną Izbę Obrachunkową oraz prokuraturę.
Nasi prawnicy poddają szczegółowej analizie przebieg kontrowersyjnego postępowania konkursowego, które doprowadziło do wyłonienia nowej dyrektor teatru – pomimo sprzeciwu części członków rady artystycznej. Jednocześnie zamierzamy uświadomić podmiotom prywatnym, które sponsorują Teatr Dramatyczny, na co przeznaczane są ich pieniądze. Instytut Ordo Iuris udzieli też pomocy prawnej wszystkim pokrzywdzonym, których uczucia religijne zostały naruszone na skutek oglądania publicznej parodii katolickiej procesji.
Dobrze się składa, że nasi eksperci kończą właśnie prace nad poradnikiem dotyczącym skutecznego ścigania przestępstwa znieważenia uczuć religijnych. Pokazujemy w nim, że zarówno polskie, jak i międzynarodowe prawo uznaje konieczność prawnokarnej ochrony uczuć religijnych. Wierzymy, że dotarcie z naszą publikacją do prokuratorów i wszystkich zatroskanych obywateli przełoży się na skuteczność organów ścigania w zwalczaniu przestępstw obrazy uczuć religijnych. Testem naszych prac będzie reakcja prokuratury na zniewagę wizerunku Najświętszej Maryi Panny przez Teatr Drastyczny.
W reakcji na kierowane do Instytutu liczne zapytania, w najbliższych tygodniach przedstawimy także aktualizację naszego poradnika przeznaczonego dla obrońców świątyń, który poszerzymy o treści dotyczące ścigania profanacji dokonywanych za pośrednictwem internetu.
Naszą wiedzą i doświadczeniem wspieramy Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „W obronie wolności chrześcijan”, który zbiera podpisy pod projektem ustawy nowelizującej w tym zakresie Kodeks karny. Do Komitetu trafiła nasza opinia prawna, w której wykazujemy, w jaki sposób można udoskonalić proponowane przepisy już na etapie prac parlamentarnych. Cieszę się, że nasz konstruktywny głos spotkał się z pozytywną reakcją inicjatorów Komitetu.
Jeśli nie będziemy egzekwować obowiązującego prawa i dążyć do jego udoskonalenia, to wkrótce przepisy chroniące uczucia religijne osób wierzących staną się martwe, a w ostateczności mogą nawet zostać zniesione. Wtedy genderowi aktywiści będą mogli zupełnie bezkarnie lżyć święte dla chrześcijan symbole. Dlatego bardzo potrzebujemy Pani wsparcia dla tych działań. Jestem pewien, że z Pani pomocą wspólnie zmusimy radykałów do przestrzegania prawa sprzyjającego wolności religijnej.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk ![]()
![]()
Zorganizowany przez radykalne feministki „Sabat Dobrego Początku”, który zainaugurował kadencję Moniki Strzępki na stanowisku dyrektora warszawskiego Teatru Dramatycznego, okazał się być prymitywną imprezą, w której programie znalazły się wzorowane na pogańskich wierzeniach parareligijne rytuały. Ich zwieńczeniem było wyszydzenie katolickiej procesji, polegające na ceremonialnym wniesieniu do teatru obscenicznej rzeźby przedstawiającej żeński organ płciowy i wykonanej na podobieństwo figury Matki Bożej. Jej autorka, Iwona Demko, sama określa się mianem „artystki waginistki”. „Feministyczna transformacja” Teatru Dramatycznego
Ustawiona we foyer teatru wulgarna instalacja, ma być według jego nowej dyrektor „wyrazem uznania dla kobiecości”. W rzeczywistości te wydarzenia ukazują nam znane z „czarnych marszy” prawdziwe oblicze radykalnego feminizmu, który redukuje kobiety wyłącznie do sfery seksualnej i wyżywa się na atakowaniu chrześcijan i znieważaniu świętych dla nich symboli.
Sprzeciwiając się przeznaczaniu publicznych pieniędzy na podobne inicjatywy, poddaliśmy działalność placówki wnikliwej analizie. Sprawdzamy między innymi, czy dyrekcja teatru dopuściła się niegospodarności.
W tym celu, skierowaliśmy do Teatru Dramatycznego i Prezydenta Warszawy zapytania w trybie dostępu do informacji publicznej. Żądamy w nich podania kosztów organizacji „Sabatu Dobrego Początku” i zakupu obscenicznej instalacji, a także kryteriów, które zadecydowały o podjęciu takich decyzji. Jeśli nasze podejrzenia się potwierdzą, o sprawie zawiadomimy Regionalną Izbę Obrachunkową.
Badamy też procedury konkursu, w ramach którego wybrano nową dyrektor Teatru Dramatycznego. Z analizy naszych prawników wynika, że jego organizatorzy oczekiwali, że dyrektor placówki w swojej pracy połączy „poszanowanie tradycji teatralnego rzemiosła z poszukiwaniem nowoczesnych form scenicznych i z dbałością o wysoki poziom artystyczny”. Natomiast Monika Strzępka w swoim programie wprost mówiła, że chce zmienić placówkę w „feministyczną instytucję kultury”, której hymnem mógłby zostać wyjątkowo wulgarny utwór kontrowersyjnej feministki Marii Peszek o wiele mówiącym tytule „Viva La Vulva” (Niech żyje srom).
W celu wywarcia presji społecznej na prywatnych sponsorów Teatru Dramatycznego, wyślemy do nich pisma, w których uświadomimy im, że ich pieniądze są przeznaczane przez nową dyrekcję placówki na organizację wulgarnych i ideologicznych prowokacji, które nie mają nic wspólnego z żadnymi wartościami artystycznymi.
Jednocześnie, prawnicy Ordo Iuris są gotowi udzielić pomocy prawnej osobom, które poczuły, że ich uczucia religijne zostały obrażone przez radykalnych aktywistów, którzy sprofanowali katolicką procesję ku czci Matki Bożej.
Przygotowaliśmy również petycję, w której wzywamy Prezydenta Warszawy do „wstrzymania finansowania Teatru Dramatycznego ze środków publicznych do czasu usunięcia obscenicznej rzeźby oraz wyjaśnień związanych z wydarzeniem inaugurującym pracę nowej dyrektor”.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk ![]()
Troszcząc się o prawa ludzi wierzących, prowadzimy też inne postępowania dotyczące obrazy uczuć religijnych. Od lat walczymy między innymi o ukaranie przez sąd kontrowersyjnego celebryty Adama D. ps. „Nergal”, który w celu autopromocji za dokonał dwóch profanacji. Mężczyzna znieważył wizerunek Najświętszej Maryi Panny, przydeptując go butem, oraz figurę Jezusa, umieszczając ją na sztucznych męskich genitaliach. Mówimy nie atakom na uczucia religijne chrześcijan
Cały czas czekamy na wyznaczenie przez Sąd Najwyższy terminu rozpatrzenia naszej kasacji dotyczącej sprawy trzech aktywistek, które znieważyły wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej, zamieniając oryginalny złoty nimb widoczny nad głową Maryi na logotyp ruchu LGBT. Zdeformowany wizerunek został przez kobiety umieszczony na naklejkach i porozklejany na przenośnych toaletach, transformatorach i znakach drogowych oraz szeroko rozpowszechniony w internecie. W postępowaniu reprezentujemy pokrzywdzonego proboszcza jednej z płockich parafii.
Interweniujemy również w sprawach profanacji dokonanych przez aktywistów LGBT podczas gdańskich manifestacji ruchu LGBT w 2019 i w 2020 roku. W trakcie pierwszej z nich mężczyzna – solidaryzując się z płockimi aktywistkami – założył koszulkę ze zniekształconym przez kobiety wizerunkiem Matki Bożej, który dodatkowo umieścił w kontekście seksualnym. Złożyliśmy w tej sprawie apelację do sądu drugiej instancji, odwołując się od wyroku uniewinniającego oskarżonych.
Jednocześnie dążymy do ukarania radykalnych działaczek, które podczas tej samej manifestacji wyszydziły świętą dla milionów katolików procesję Bożego Ciała. Kobiety urządziły pochód, w trakcie którego niosły imitację Najświętszego Sakramentu w kształcie żeńskiego organu płciowego. Ponieważ jedną z aktywistek okazała się profesor Uniwersytetu Gdańskiego Ewa G. reprezentujemy studenta, który złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przez kobietę deliktu dyscyplinarnego do Rzecznika Dyscyplinarnego.
Zmierzamy również do pociągnięcia do odpowiedzialności prawnej sprawców podobnej profanacji procesji Bożego Ciała, do której doszło rok później podczas nielegalnej manifestacji działaczy LGBT. Została ona zorganizowana w ramach sprzeciwu wobec legalnej pikiety środowisk narodowych, które wyrażały swój sprzeciw wobec realizacji przez samorządy postulatów ideologii gender.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk ![]()
W wielu sprawach napotykamy jednak na opieszałość, a nawet oportunizm śledczych, którzy nie kwapią się do ścigania sprawców profanacji. Dlatego kończymy prace nad poradnikiem dla prokuratorów, w którym przypomnimy, że ochrona uczuć religijnych posiada solidne podstawy konstytucyjne, co znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. Pomagamy organom ścigania w walce z wulgarnymi prowokatorami
Przeanalizujemy znamiona czynu zabronionego z art. 196 Kodeksu karnego, a więc obrazy uczuć religijnych. Zwrócimy uwagę na to, że wyczerpują je zarówno wypowiedzi słowne, jak i gesty oraz czynności, które publicznie znieważają przedmioty czci religijnej lub miejsca przeznaczone do wykonywania publicznych praktyk religijnych.
Wyjaśnimy, dlaczego w tych postępowaniach niezwykle ważne jest odwoływanie się do wiedzy biegłych specjalistów z zakresu różnych dziedzin, w tym religioznawstwa, historii sztuki, antropologii, socjologii czy medioznawstwa. Podkreślimy, że opinię o tym, czy dane zachowanie narusza uczucia religijne pokrzywdzonego, może wydać tylko osoba, która takie uczucia posiada i rozumie.
Omawiając szczegółowo przykłady przestępstw obrazy uczuć religijnych, wskażemy, gdzie przebiega granica pomiędzy wolnością słowa i sztuki, a wulgarną i wymierzoną w poczucie przyzwoitości oraz uczucia wierzących prowokacją.
Jestem przekonany, że zapoznanie się z naszym poradnikiem zmobilizuje śledczych do skuteczniejszego ścigania sprawców wulgarnych prowokacji.
Odpowiadając na – sygnalizowany nam w wielu wiadomościach – narastający problem naruszeń wolności religijnej dokonywanych w internecie, przygotowujemy aktualizację naszego poradnika dedykowanego obrońcom świątyń. Precyzyjnie wyjaśnimy w nim, za pomocą jakich środków prawnych osoby, których uczucia religijne zostaną obrażone w sieci, mogą skutecznie dochodzić sprawiedliwości. Przy jego pomocy, każdy będzie mógł wspomóc organy ścigania w walce z nienawiścią wobec chrześcijan w internecie.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk ![]()
Z całą stanowczością wspieramy również propozycje zmian w prawie, które podniosą prawne gwarancje bezpieczeństwa dla wolności religijnej. Poddaliśmy wnikliwej analizie projekt ustawy przygotowany przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „W obronie wolności chrześcijan”, który przewiduje znowelizowanie Kodeksu karnego – tak, aby wzmocnić ochronę osób wierzących. Wzmacniamy prawną ochronę uczuć religijnych
Nasi eksperci opublikowali trzy komentarze poświęcone projektowi oraz napisali opinię prawną, którą przekazaliśmy Komitetowi. Wskazujemy w niej, że choć projektodawca właściwie diagnozuje ważne problemy społeczne i zagrożenia, to część rozwiązań, za pomocą których chce im przeciwdziałać, może powodować negatywne konsekwencje.
Konkretne sugestie zmian przygotowane przez ekspertów Ordo Iuris zostały docenione przez inicjatorów Komitetu i będą mogły zostać wdrożone na etapie prac parlamentarnych. Aby ustawa nie została wykorzystana przez prowokatorów do kpin z religii, zaproponujemy między innymi zgodne ze standardami prawodawstwa innych państw europejskich urealnienie kryteriów rejestracji związków wyznaniowych.
Co do zasady, musimy uniknąć poszerzenia ochrony związków wyznaniowych powoływanych dla drwiny lub jako prowokacja. W rozgraniczeniu pomoże nam analiza formalnych wymogów rejestracji związków wyznaniowych w krajach takich jak Francja, Hiszpania, Niemcy, Węgry czy Wielka Brytania.
Chroniąc uczucia religijne, trzeba także z wielkim wyczuciem określić granice ingerencji prawa karnego w wolności obywatelskie, aby ochrona wolność religijnej nie stała się pretekstem dla ograniczeń prowadzonej w granicach kultury krytyki.
Aby chronić chrześcijan przez aktami nienawiści i wyszydzeniem wiary, a w dalszej perspektywie – aby zapewnić pokój i kulturę debaty publicznej – musimy dbać o egzekwowanie obowiązującego prawa oraz nieustannie wspierać jego poprawę. Razem zatrzymamy wulgarnych prowokatorów
Obrażający uczucia religijne milionów Polaków radykalni aktywiści często działają w poczuciu absolutnej bezkarności, ciesząc się sympatią lewicowych mediów, które na swoich łamach usiłują przedstawiać nawet najbardziej ohydne prowokacje jako przejawy „współczesnej sztuki”.
Prowadzenie szeregu postępowań w sprawie Teatru Dramatycznego w Warszawie to wydatek nie mniejszy niż 15 000 zł. Nie możemy jednak pozwalać na to, aby publiczne pieniądze były bezkarnie wykorzystywane do obrażania uczuć religijnych osób wierzących i zwykłej przyzwoitości. Zwyciężając, pokażemy genderowym prowokatorom, że muszą przestrzegać prawa, a teatr nie jest miejscem na ich ideologiczną propagandę.
Kontynuowanie spraw przeciwko „Nergalowi” to koszt rzędu 10 000 zł. Ewentualna bezkarność celebryty może stanowić zachętę do podjęcia podobnych działań dla jego fanów.
Na dokończenie prac nad poradnikiem dla prokuratorów prowadzących postępowania dotyczące obrony uczuć religijnych i jego szeroką promocję musimy przeznaczyć 12 000 zł. Kolejne 6 000 zł potrzebujemy na aktualizację poradnika dla obrońców świątyń. Zapoznanie się z nim pozwoli każdemu zainteresowanemu na włączenie się w walkę z falą antychrześcijańskiej agresji w internecie.
Przygotowanie każdej pojedynczej analizy dotyczącej ochrony praw ludzi wierzących to wydatek rzędu 5 000 zł. Przy ich pomocy możemy jednak realnie wpływać na kształt obowiązujących w Polsce przepisów prawa – tak, aby należycie chroniło ono zagwarantowane konstytucyjnie prawa chrześcijan.
Z wyrazami szacunku ![]()
|
|



Jan Złotousty zmarł w drodze, w mieście Comana, 14 września 407 r. Już w roku 428 Kościół w Konstantynopolu obchodził doroczną pamiątkę św. Jana Chryzostoma. W roku 438, na żądanie patriarchy stolicy cesarstwa – św. Proklusa, cesarz Teodozy II nakazał sprowadzić relikwie Chryzostoma. 27 stycznia 438 r. triumfalnie witał je Konstantynopol. Ciało złożono w kościele Dwunastu Apostołów. W roku 1489 sułtan turecki Bajazed II podarował te relikwie królowi francuskiemu Karolowi VIII. Od roku 1627 relikwie znajdują się w Rzymie, w bazylice św. Piotra, w kaplicy Najświętszego Sakramentu. Ponadto relikwie św. Jana Chryzostoma znajdują się dzisiaj także na Górze Athos, w Brugii, Clairvaux, Dubrowniku, Kijowie, Maintz, Messynie, Moskwie, Paryżu i Wenecji.
Jan pozostawił po sobie ogromną spuściznę literacką: kanon liturgii świętej (Boska Liturgia św. Jana Złotoustego), liczne pisma teologiczne (traktaty o naturze boskiej i ludzkiej Jezusa, o Eucharystii – jako identycznej ofierze z ofiarą na Krzyżu, o prymacie papieskim, O kapłaństwie, O wychowaniu syna oraz Przeciwko Żydom i poganom), kazania, które są w znacznej mierze komentarzem do Pisma świętego, mowy i szeroką korespondencję (w tym 17 listów do św. Olimpii, diakonisy). Jan Złotousty wyróżniał się przede wszystkim jako znakomity znawca pism św. Pawła Apostoła. Całość dzieł Chryzostoma obejmuje kilka opasłych tomów.
Św. Jan Chryzostom należy do czterech wielkich doktorów Kościoła wschodniego (obok św. Bazylego, św. Grzegorza z Nazjanzu i św. Atanazego). Na Wschodzie cieszy się tak wielkim kultem, że jego imię wspomina się w roku liturgicznym kilka razy. Papież Pius V ogłosił go doktorem Kościoła (1568). Jest patronem kaznodziejów i studiujących teologię oraz orędownikiem w sytuacjach bez wyjścia.
W ikonografii św. Jan Chryzostom przedstawiany jest jako patriarcha w stroju rytu ortodoksyjnego (z dużymi krzyżami), czasami jako biskup Kościoła katolickiego, zazwyczaj z krótką, niekiedy spiczastą bródką i łysiną czołową. Prawą rękę ma uniesioną w błogosławieństwie, w lewej trzyma Ewangelię. Niekiedy wyobrażany jest z krzyżem w dłoni. W ikonografii często spotykany jest na ikonach „Trzech Wielkich Hierarchów” razem ze św. Bazylim Wielkim i św. Grzegorzem Teologiem, spośród których wyróżnia się przede wszystkim najkrótszą brodą.
W sztuce zachodniej jego atrybutami są: księga, osioł, pisarskie pióro.


Bardzo wielu świętych wyróżniało się szczególnym nabożeństwem do Imienia Maryi, wiele razy wypowiadając je z największą radością i słodyczą serca, np. Piotr Chryzolog (+ 450), św. Bernard (+ 1153), św. Antonin z Florencji (+ 1459), św. Hiacynta Marescotti (+ 1640), św. Franciszek z Pauli (+ 1507), św. Alfons Liguori (+ 1787).
Dzisiejsze wspomnienie jest jednym z wielu obchodów maryjnych, które są paralelne do obchodów ku czci Chrystusa. Jak świętujemy narodzenie Chrystusa (25 grudnia) i Jego Najświętsze Imię (3 stycznia), podobnie obchodzimy wspomnienia tych samych tajemnic z życia Maryi (odpowiednio 8 i 12 września). Obchód ku czci Imienia Maryi powstał w początkach XVI w. w Cuenca w Hiszpanii i był celebrowany 15 września, w oktawę święta Narodzenia Maryi. Z czasem został rozszerzony na teren całej Hiszpanii. Po zwycięstwie króla Jana III Sobieskiego nad Turkami w bitwie pod Wiedniem w 1683 r. Innocenty XI rozszerzył ten obchód na cały Kościół i wyznaczył go na niedzielę po święcie Narodzenia Maryi. Późniejsze reformy kalendarza i przepisów liturgicznych przeniosły go na dzień 12 września, kiedy to Martyrologium Rzymskie wspomina wiktorię wiedeńską. Obchód ten dekretem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z 2001 r. wprowadzono do Kalendarza Rzymskiego (ogólnego) w randze wspomnienia dowolnego.
XXIV NIEDZIELA ZWYKŁA




Dlaczego teraz premier i cały Rząd w Polsce (czy Polski) upominają się o odszkodowanie od Niemiec za straty wojenne i ogólnie za wywołanie II wojny światowej? My Polacy domyślamy się że chcą te pieniądze dać znowu Ukrainie przecież Polska jest drugim państwem po USA która dała masę kasy Ukrainie – a za co? Za zamordowanie mnóstwa Polaków? Tak się doigrają, że Niemcy w odpowiedzi znowu zaatakują naszą Ojczyznę i czy będę mieli od kogo się upominać, jak po III Wojnie Światowej nie zostanie kamień na kamieniu?


Koronka do Bożego Miłosierdzia została zmieniona!
Podczas Mszy św. biskupi – kapłani powinni uszanować Pana Boga i przynajmniej trzy razy ludzie powinni zgiąć kolana – uklęknąć: 1. Świety, Świety… 2.Baranku Boży – powinno być „Panie Jezu Chryste”, bo na Krzyżu nie widzimy baranka lecz człowieka 3. Na Błogosławieństwo na zakończenia Mszy św. bo Błogosławi nas cała Trójca Przenajświętsza. To kto rządzi Kościołem katolickim – Bóg Wszechmogący, czy hierarchowie lekceważący Pana Boga.
Unia ZMUSI NAS do obniżenia poziomu życia w wyniku niemieckiej polityki?!
Powszechny obowiązek ograniczenia zużycia energii, a do tego ceny regulowane prądu – to najnowsze pomysły z „czerwonego” repertuaru towarzyszki Ursuli von der Leyen i towarzyszy z Komisji Europejskiej. Jeśli zostaną zaakceptowane przez unijne organy, zaczną obowiązywać we wszystkich państwach członkowskich!
„Mówimy o cenach maksymalnych i mówimy o obowiązkowym obniżeniu zużycia prądu, czyli obowiązkowym obniżeniu poziomu życia wszystkich mieszkańców Unii Europejskiej! To są metody, które ćwiczyło już poprzednie pokolenie komunistów, pokolenie, które rządziło w bloku sowieckim.” – podsumował Michał Wawer, wiceprezes Ruchu Narodowego, na konferencji prasowej, która odbyła się dzisiaj w Sejmie RP.
Oczekujące na zatwierdzenie propozycje Komisji Europejskiej można streścić następująco:
1) nałożenie unijnej ceny maksymalnej 200 euro/MWh za prąd ze źródeł innych niż gazowe;
2) obowiązek generalnej 10-procentowej redukcji zużycia energii elektrycznej.
Nie potrzeba doktoratu z ekonomii, aby zdawać sobie sprawę z potencjalnych konsekwencji wprowadzenia cen maksymalnych. Ich regulacja może bardzo łatwo doprowadzić do tego, że firmy energetyczne po prostu przestaną produkować energię, ponieważ straci to sens ekonomiczny. Polacy za czasów PRL już to przerabiali!
Obowiązek powszechnej redukcji zużycia energii elektrycznej to w rzeczywistości obowiązek obniżenia poziomu życia. Można naturalnie dyskutować nt. stopnia dotkliwości tego obniżenia poziomu życia – ale nie zmienia to faktu, że przedstawianie podobnego rozwiązania przez unijnych biurokratów to czysta farsa! Zaciskanie pasa to nie jest żadna „odpowiedź” na kryzys, a po prostu jego konsekwencja.
Unia Europejska wybrała drogę totalnej kapitulacji. Słowa Ursuli von der Leyen pokazują jasno, że eurokraci nie mają żadnych konstruktywnych propozycji, żadnych sensownych rozwiązań. Wolą przerzucić ciężar odpowiedzialności na obywateli i dalej uprawiać propagandę w stylu „wytrzymajcie jeszcze 2 tygodnie”.
Warto podkreślić, że w warunkach kryzysu energetycznego Unia Europejska miała szansę, by uzasadnić rzeczywistą potrzebę i przydatność swojego istnienia. Mogła dać ogólnoeuropejski impuls do rozwoju energetyki atomowej lub choćby wykorzystać mocną pozycję negocjacyjną, by zabezpieczyć korzystne kontrakty na dostawy surowców z nowych kierunków, innych niż Rosja.
Unia zaprzepaściła tę szansę! Zamiast podjąć jakiekolwiek konstruktywne działania i wreszcie uzasadnić potrzebę utrzymywania przez nas rzeszy urzędników w Brukseli, usiłuje forsować kuriozalne propozycje, które każde państwo i tak mogłoby wprowadzić na własną rękę. Oczywiście pod warunkiem, że administracja tego państwa podzielałaby komunistyczne sentymenty biurokratów z Komisji Europejskiej.
Wzywamy rząd Polski, by wykazał się wreszcie asertywnością i na nadchodzącym szczycie unijnym wystąpił jednoznacznie przeciwko tym bezsensownym propozycjom!
STOP dyktatowi Brukseli!
STOP dewastacji gospodarki przez lewicowych fanatyków!
Według mistyków, III wojnę światową zapowiedzą dwa znaki, zakończenie synodu biskupów i powrót papieża z Moskwy
Nie wiem jak to skomentować. Bluźnierstwo ? Świętokradztwo ? … Boże , wybacz.
https://niezalezna.pl/456706-
To tylko wierzchołek góry lodowej o której domyślamy się, ile jest profanacji, Maryja czuję że opuści ramię syna, ci co wybrali kozła, będą mieć ciepło, jak za dni Noego…
Niebywały skandal! To nie tylko „milcząca zgoda” – Polska była projektodawcą aborcyjnej rezolucji ONZ!

Nie cichnie burza po skandalicznej postawie polskiego przedstawiciela przy Organizacji Nardów Zjednoczonych Krzysztofa Szczerskiego w kontekście proaborcyjnej rezolucji ONZ.
Szczerski próbował tłumaczyć się w mediach społecznościowych, że „zgodnie z instrukcjami” ministerstwa spraw zagranicznych oraz „w związku z wrażliwymi treściami” nie poparł on w głosowaniu tekstu rezolucji.
Bardzo szybko okazało się jednak, że Krzysztof Szczerski w ogóle nie tylko nie głosował w tej sprawie, a co za tym idzie nie wsparł koalicji państw domagających się odrzucenia uderzającej w same fundamenty cywilizacji życia proaborcyjnej rezolucji ONZ, ale Polska była też jednym z projektodawców morderczej rezolucji.
„Polska nie zagłosowała w ogóle. Czy takie właśnie były instrukcje MSZ? Dlaczego w imieniu Polski nie zagłosował Pan PRZECIWKO?” – dopytywała w social mediach ambasadora Szczerskiego posłanka koalicyjnej Solidarnej Polski Anna Siarkowska.
Prezes Instytutu Ordo Iuris, który nagłośnił skandaliczną postawę polskiego przedstawiciela przy ONZ wobec aborcyjnej rezolucji, mecenas Jerzy Kwaśniewski wyjaśnił: „Polska nie głosowała, bo w jej imieniu rezolucję poparł przedstawiciel Unii Europejskiej. Przy milczącej zgodzie ambasadora Polski”.
Kwaśniewski zwrócił jednak uwagę na jeszcze jeden bulwersujący aspekt całej sprawy: „Podpis Polski jako projektodawcy widnieje pod projektem rezolucji”.
„Dyplomaci w ONZ myślą, że są daleko i nikt nie zweryfikuje ich pracy. Ale my patrzymy im na ręce” – spuentował mecenas Jerzy Kwaśniewski.
W wywiadzie udzielonym portalowi tysol.pl Kwaśniewski dodał, że gdy Nigeria zgłosiła dobre poprawki do rezolucji, poparte przez szereg państw chrześcijańskich, ale także np. Indie, Polska nie udzieliła im wsparcia. „Zostawiliśmy cały świat pro-life bez wsparcia” – stwierdził prezes Ordo Iuris.
Kwaśniewski ujawnił, że przed szkodliwą treścią rezolucji Instytut przestrzegał pisemnie prezydenta RP Andrzeja Dudę, ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua oraz ambasadora RP przy ONZ Krzysztofa Szczerskiego, niestety bez najmniejszej reakcji z ich strony. Zmiany polskiego stanowiska w tej sprawie, również bezskutecznie niestety, domagali się także politycy pro-life w ramach Zjednoczonej Prawicy.
Wyjaśnień od ambasadora Szczerskiego domaga się w mediach społecznościowych również sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Krystyna Pawłowicz zwracając uwagę, że rezolucja jest niezgodna z polską Konstytucją oraz wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 20 października 2020 roku.
W tekście skandalicznej rezolucji ONZ stwierdza się, że „dostęp do bezpiecznej aborcji i jej legalizacja jest elementem promowania i ochrony praw człowieka wszystkich kobiet oraz ich zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego”.
Będzie projekt rezolucji PE ws. reparacji dla Polski!
Będzie projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego ws. reparacji wojennych od Niemiec – poinformował PAP europoseł PiS Bogdan Rzońca. Projekt zostanie zgłoszony przez grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR).
Wstydzcie się Polacy za traumę !
https://www.youtube.com/watch?v=xqZKoy5qz5k
Leszek Żebrowski. Nowe świadczenia dla Ukraińców. Za traumę
STOP zabobonom i gusłom wielkomiejskich „elit”
Szanowni Państwa
czy pamiętacie Państwo jak całkiem niedawno, 2 lata temu, aktywistki tzw. Strajku Kobiet deklarowały, że chcą: „żyć w kraju otwartym, wolnym, tolerancyjnym, światłym i laickim”, dlatego będą „wspierać lokalne społeczności w ich oporze przed wszechobecną opresją religijną i przemocą symboliczną”?
Jak obwieszczały postulat świeckiego państwa: „wspaniały system wartości wolnościowych, przyjaznych światu, humanistyczny i laicki, który nikogo nie dyskryminuje i nie krzywdzi”?
Dziś te same środowiska do warszawskiego Teatru Dramatycznego wprowadziły pogańskie zabobony i gusła oraz napędową siłę swojej pogańskiej ideologii, czyli prymat prawa do życia silniejszej z natury kobiety nad słabszym od niej jej nienarodzonym dzieckiem.
Stało się to podczas ceremonii nazwanej „Sabat Dobrego Początku”, podczas której nowa dyrektor Teatru Dramatycznego w Warszawie – Monika Strzępka – wygłosiła swój religijno-ideologiczny manifest w obliczu przedmiotu swego kultu, czyli „Wilgotnej Pani” niesionej w, nawiązującej do katolickich obrzędów i symboli, procesji.
Domagamy się od Prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, jako znanego wyznawcy świeckiego państwa, odwołania pogrążonej w pogańskim fanatyźmie dyrektor Strzępki.
Pozdrawiam serdecznie
Paweł Woliński z całym zespołem CitizenGO
P.S. Jeśli już podpisali Państwo petycję, proszę podzielić się nią z przyjaciółmi.
Poniżej wiadomość, którą wysłałem Państwu wcześniej:
|
Sz.P. Mieczyslawa Kordas,
31 sierpnia byliśmy w Warszawie świadkami aktu zawłaszczenia obiektu użyteczności publicznej, jakim jest Teatr Dramatyczny, przez wyznawczynie ideologii radykalnego feminizmu oraz neopogańskich kultów.
Ceremonię, jej organizatorka (nowo powołana na funkcję dyrektor Teatru Dramatycznego) Monika Strzępka, nazwała „Sabat Dobrego Początku”.
Miała ona formę prześmiewczej parodii katolickiej procesji, a jej uczestniczki i uczestnicy nieśli figurę kobiecych narządów płciowych ustylizowanych na podobieństwo figury Matki Boskiej.
W wygłoszonym podczas ceremonii „wyznaniu wiary” Strzępka przyznała wprost, że procesyjnie wniesiona do Teatru Dramatycznego wagina, która ma tam odtąd stać we foyer:
„To symbol wartości, które wyznajemy i którymi będziemy się kierować, transformując Teatr Dramatyczny w feministyczną instytucję kultury.”
Według nowej dyrektor teatru i innych osób, które tworzyły „Sabat Dobrego Początku” to także początek walki z tzw. patriarchatem i manifestacji kobiecego gniewu.
Pojawiają się w nim elementy kultu, który jest wprost nawiązaniem do pogańskiej symboliki i rytuałów, przywoływaniem duchów osób zmarłych, ale też w pełni świadomym i zamierzonym szyderstwem z innej religii.
Teatr Dramatyczny jest publiczną instytucją kultury, z dotacjami na poziomie dziesiątków milionów złotych z budżetu miejskiego, oraz dodatkowo dotacjami z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Jako obiekt użyteczności publicznej finansowany z pieniędzy wszystkich, którzy płacimy w Polsce podatki, nie powinien być miejscem propagandy radykalnych ideologii oraz jakichkolwiek form neopogańskiego kultu i symboli obliczonych na wzniecanie religijnych prowokacji.
Monika Strzępka w swoim programie zarządzania Teatrem pisze m.in. że ma być on miejscem służącym budowaniu wspólnoty otwartej na wszystkich.
Po takiej inauguracji nie bardzo jednak wiadomo jak pojmuje, wymieniane przez siebie jednym tchem, równość płci, troskę o dobro wspólne, oraz delikatność.
Zdecydowanie bardziej za to jasne staje się, co może rozumieć przez „rozwiązłą troskę”, o której opowiada, szczególnie kiedy dodaje, że „potrzebna jest alternatywna edukacja, dlatego będziemy rozwijać projekty pedagogiczno – artystyczne, budować repertuar dla młodzieży”.
Rafał Trzaskowski, który jest prezydentem Warszawy, do której należy Teatr Dramatyczny znany jest ze swoich progresywnych poglądów. Wielokrotnie opowiadał się za świeckością państwa, odwoływał do naukowego, a nie opartego na wierzeniach światopoglądu, równości płci, niedyskryminacji i szacunku dla wszystkich mieszkańców miasta, bo jak mówi: „Warszawa jest dla wszystkich”
Tymczasem w progach Teatru, nad którym miasto sprawuje nadzór i który utrzymuje z pieniędzy podatników stanęła osoba, która:
Jesteśmy ciekawi, czy prezydent Trzaskowski okaże się hipokrytą, czy też będzie wierny swym poglądom i zdecydowanie zareaguje na ideologiczne zawłaszczanie publicznej instytucji, pozbawianie jej świeckiego charakteru oraz jawne prowadzenie działań dyskryminacyjnych oraz wykluczających dla tych, którzy z neopogańskimi wierzeniami się nie utożsamiają.
Dziękuję za wszystko, co Państwo robią,
Paweł Woliński z całym zespołem CitizenGO
P.S. Patrząc na wszystko co się w murach Teatru Dramatycznego dzieje i na zainstalowaną tam waginę jako przedmiot kultu zwany przez nową dyrektor teatru Monikę Strzępkę „wilgotną Panią” trudno, niestety bez uśmiechu, nie przywołać kultowego cytatu z „Misia” Stanisława Barei:
Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa To jest Miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie – mówimy – to jest nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo!
Więcej informacji:
Rzeźba złotej waginy w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Nowa dyrektorka komentuje
Pomnik złotej waginy stanął w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Właściwie po co?
„Stoję dzisiaj w miejscu mocy”, czyli nowy rozdział stołecznego Dramatycznego.
Więcej zdjęć z „Sabatu Dobrego Początku”
https://www.facebook.com/
MODLITWA

Modlitwa do Matki Bożej Nieustającej Pomocy
Matko Nieustającej Pomocy, z największą ufnością przychodzę dzisiaj przed Twój święty obraz, aby błagać o pomoc Twoją. Nie liczę na moje zasługi, ani na moje dobre uczynki, ale tylko na nieskończone zasługi Pana Jezusa i na Twoją niezrównaną miłość macierzyńską. Tyś patrzyła, o Matko, na rany Odkupiciela i na Krew Jego wylaną na Krzyżu dla naszego zbawienia. Tenże SynTwój umierając dał nam Ciebie za Matkę. Czyż więc nie będziesz dla nas, jak głosi Twój słodki tytuł: Nieustającą Wspomożycielką? Ciebie więc, o Matko Nieustającej Pomocy, przez bolesną mękę i śmierć Twego Boskiego Syna, przez niewypowiedziane cierpienia Twego Serca, o Wspomożycielko, błagam najgoręcej, abyś wyprosiła mi u Syna Twego tę łaskę, której tak bardzo pragnę i tak bardzo potrzebuję…
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Kochani,
przesyłam info o wznowieniu 24 GODZINY…. o które często pytaliście. ewa
24 GODZINY MĘKI JEZUSA CHRYSTUSA
Szczęść Boże Ewa,
Zrobiliśmy nowy nakład książki 24 GODZINY MĘKI JEZUSA CHRYSTUSA, uzupełnione o ćwiczenia duchowe.
Prośba – czy możesz rozesłać info w mailingu?
Dystrybucją zajmuje się FRONDA i XLM. Treść maila:
Szczęść Boże,
„24 Godziny Męki Pana Jezusa”to niezwykły zbiór kontemplacyjnych wizji Sługi Bożej Luizy Piccarrety, jednej z największych współczesnych mistyczek. To zbiór modlitw, medytacji i ćwiczeń duchowych, – to wielkie nabożeństwo Pasyjne, które zaprasza nas do uczestnictwa w Męce Chrystusa. Książka ta jest szkołą Miłości, Świętości i Jedności z Wolą Ojca wraz z Jezusem, naszym Odkupicielem. Książka ta przybliża i przekazuje nam Mękę Jezusa, Jego cierpienie oraz Jego Miłość. To zachęta do modlitewnego uczestnictwa w ostatnich godzinach życia naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Obietnice Jezusa dla każdego, kto będzie rozważał owe Godziny Męki :
ten, kto będzie je rozważał, jest grzesznikiem – nawróci się;
jeśli jest niedoskonały – osiągnie doskonałość;
jeśli jest święty – stanie się bardziej świętym;
jeśli ulega pokusom – odniesie zwycięstwo;
jeśli jest cierpiący – znajdzie w tych Godzinach siłę, lekarstwo i pocieszenie,
jeśli jego dusza jest słaba i nędzna – znajdzie pokarm duchowy i zwierciadło, w którym nieustannie będzie mógł się przeglądać, aby się upiększyć i upodobnić do Jezusa, naszego wzoru.
Zamówienia indywidualne i hurtowe :
https://xlm.pl/religia/172924-
|
|
|