Ukraina uderza w polski transport! Ciężka sytuacja na granicy!

 

Szanowni Państwo,

Sytuacja na granicy polsko-ukraińskiej coraz bardziej napięta! Doszło już do incydentów i bójek między kierowcami z Polski i Ukrainy! Nieudolny rząd ignoruje protest polskich przewoźników i nie podejmuje żadnych kroków, by rozwiązać sytuację!

Kolejki sięgające 40 kilometrów i 2 tysięcy ciężarówek, bójki między kierowcami i niszczenie lub przetrzymywanie polskich pojazdów. Kryzysowa sytuacja na granicy doprowadziła do zawiązania komitetu protestacyjnego polskich przewoźników. Zarzucają oni stronie ukraińskiej nieprzestrzeganie umowy umożliwiającej szybkie powroty do kraju pustym ciężarówkom. Problemy na granicy utrudniają nie tylko normalny handel, ale nawet dostarczanie pomocy humanitarnej Ukrainie.

Ukraińcy zapowiedzieli, że nie przywrócą ułatwień dla ciężarówek wracających na pusto, dopóki polskie służby nie zwiększą tempa odpraw. Polskie służby odpowiadają, że nie mają wpływu na sytuację – odprawy przedłużają się z powodu błędnego wypełniania unijnych dokumentów przez ukraińskich przewoźników.

Szef jednej z firm transportowych relacjonuje: „Ukraińcy demolują nasze samochody i wybijają szyby. Dziś w nocy też była taka sytuacja. Dochodzi też do rękoczynów i bójek między kierowcami. Strach tamtędy jechać. To jakaś masakra. Dość często zdarzały się sytuacje, że auta wracały zniszczone, a kierowcy pobici. I to dalej ma miejsce”.

„Po wybuchu wojny, w ramach pomocy Ukrainie poluzowano pewne przepisy. Niestety, nasi wschodni sąsiedzi zaczęli to wykorzystywać. W przewożonych transportach znajdowało się nie tylko to, co deklarowano w papierach” – skarżą się uczestnicy protestu. Przewoźnicy są zdania, że umowa między Polską a Ukrainą o przepuszczaniu wracających do Polski pustych ciężarówek nie jest respektowana przez stronę ukraińską.

Media głównego nurtu milczą na temat kryzysu na granicy oraz o proteście zorganizowanym przez zdesperowanych polskich przewoźników. To pozwala rządowi zachować bierność. Wygląda na to, że dbanie o interes polskich przedsiębiorców – zwłaszcza z branży transportowej, w której jesteśmy potęgą w skali Europy – nie mieści się w obecnych ramach poprawności politycznej!

Politycy PiS snują abstrakcyjne wizje unii polsko-ukraińskiej i żądają od Polaków wielu poświęceń w imię wspierania Ukrainy, ale nie potrafią wyegzekwować od strony ukraińskiej żadnych zobowiązań wzajemnych. Ukraińcy nawet teraz, kiedy współpraca z Polską jest im najbardziej potrzebna, nie wykazują woli zapewnienia bezpieczeństwa polskim kierowcom, nawet wożącym pomoc humanitarną!

Rząd ukraiński od wielu lat naciska na Polskę, naciska na Unię Europejską, aby uprzywilejować ukraińskich przedsiębiorców transportowych w dostępie do rynku unijnego. Pragną oni nieograniczonego dostępu do tego rynku, nie mając jednocześnie wszystkich obciążeń, które wynikają z obecności w Unii Europejskiej – obciążeń związanych z Pakietem Mobilności albo – dla Polaków – z tzw. „Polskim Ładem”. Krótko mówiąc, rząd ukraiński walczy o to, by mieć możliwość wyeliminowania z całego unijnego rynku polskich przedsiębiorców transportowych, którzy obecnie na tym rynku są potęgą.

Pomoc i wsparcie – tak! Przywileje dla Ukraińców kosztem Polaków – stanowcze nie! Wzywamy rząd do opamiętania!