|
Szanowni Państwo,Poprawność polityczna względem Ukrainy przejawia się w postępującej cenzurze, obejmującej nawet pomnik Ofiar Rzezi Wołyńskiej! W tym samym czasie władze Ukrainy pozwalają na wydanie specjalnej edycji znaczków i pieczątek ze zbrodniarzami wojennymi! Od wielu lat trwają próby postawienia pomnika Ofiar Rzezi Wołyńskiej autorstwa Andrzeja Pityńskiego. Pomnik został zaprojektowany i wykonany w 2017 roku, jednak od tego czasu nie znaleziono mu miejsca. Artysta zdążył umrzeć, zanim wreszcie zapadła decyzja o postawieniu pomnika w Domostawie (gm. Jarocin). Pojawiły się jednak kolejne trudności i przeszkody, które uniemożliwią postawienie pomnika w pierwotnie planowym terminie, tj. w dniu 11 lipca. Co więcej, pomnik został ocenzurowany przez usunięcie najbardziej wymownych elementów przypominających o bestialstwie oddziałów OUN-UPA. Z pomnika zniknęło przedstawienie dziecka nabitego na trójząb oraz płotu z natkniętymi nań głowami ofiar. Jednocześnie media obiegła informacja, że w „bohaterem” nowej edycji znaczków i okolicznościowych kartek na Ukrainie – tydzień przed polskim Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa 11 lipca – został nikt inny, jak Roman Szuchewycz, dowódca UPA, hitlerowski kolaborant i wreszcie jeden z niechlubnych ojców wołyńskiej zbrodni! Ta inicjatywa, zakrawająca na prowokację polityczną, podobnie jak ostatnie wypowiedzi ukraińskiego ambasadora (patrz niżej), godzi w rozwój dobrych stosunków polsko-ukraińskich. Polski rząd jak zwykle nie reaguje, podporządkowany żenującej autocenzurze, zabraniającej domagać się od Ukrainy czegokolwiek, z poszanowaniem dla prawdy historycznej włącznie. Przypominamy polskiemu rządowi, że na fundamencie fałszu i kuriozalnych ustępstw nie da się zbudować żadnych partnerskich relacji na arenie międzynarodowej! Przypomnijmy o skandalicznych słowach ukraińskiego ambasadora w Niemczech, Andrija Melnyka, który w wywiadzie medialnym wielokrotnie podkreślał, że nie ma dowodów na to, iż Stepan Bandera wiedział o mordowaniu Żydów przez ukraińskich nacjonalistów w czasie II Wojny Światowej. To pisanie historii na nowo, bez żadnego oparcia w źródłach historycznych! Nie po raz pierwszy widzimy, że podejmowane są próby zrównywania ofiar ze sprawcami wojennych zbrodni. Cyniczne manipulacje, pozostające w kompletnym oderwaniu od prawdy historycznej, służą w tym przypadku wybielaniu pseudoautorytetów pokroju Stepana Bandery czy Romana Szuchewycza, najsłynniejszych przywódców OUN-UPA. Często kosztem pamięci ich ofiar. Zbliżająca się ogólnopolska akcja Kwiaty Wołynia, organizowana przez Ruch Narodowy oraz zaprzyjaźnione środowiska patriotyczne, ma na celu właśnie uczczenie pamięci ofiar oraz przypomnienie obecności polskiej kultury na Kresach. Pamięć o Wołyniu i Małopolsce Wschodniej jest dla nas bardzo ważna, dlatego chcemy ją kultywować i pielęgnować w świadomości Polaków. Wierzymy, że to nie tylko miejsce dramatu z czasów II Wojny Światowej, ale też arena wspaniałych wydarzeń w latach ją poprzedzających. Dzięki wsparciu darczyńców możemy zadbać o godną oprawę tego wydarzenia. Środki przeznaczymy na przygotowanie w całej Polsce symbolicznych kwiatów lnu, ale również materiałów informacyjnych, plakatów, konferencji prasowych i innych atrakcji, które przybliżą uczestnikom minione wydarzenia i pomogą uczcić pamięć polskich ofiar. Bądźmy razem w dniach 10-11 lipca, manifestując przywiązanie do polskiej tożsamości narodowej i szacunek do historii, w ramach ogólnopolskiej akcji Kwiaty Wołynia! Pamiętamy! |
|
Wiadomość ta została wysłana pod podany adres e-mail przez Ruch Narodowy (administrator danych). Jeżeli nie życzą sobie Państwo otrzymywać więcej takiej korespondencji, prosimy o wypisanie się przy użyciu linka: LINK.
|
.jpg)
.jpg)